Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Historia arrow Ary Sternfeld - ?ódzkie akcenty w ?yciu uczonego
Ary Sternfeld - ?ódzkie akcenty w ?yciu uczonego Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Magdalena J. Pawlak   
02.06.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Ludzie od pradawnych czasów obserwowali niebo, a na nim gwiazdy i Księżyc. Zastanawiali się, czym one są, dlaczego poruszają się. Ziemię i wszystko co jest na niebie nazwano Kosmosem.

Dom przy ulicy Więckowskiego 21, w którym w latach 1915-1933 mieszkał Ary Sternfeld. fot. Magdalena J. Pawlak
Dom przy ulicy Więckowskiego 21, w którym w latach 1915-1933 mieszkał Ary Sternfeld. fot. Magdalena J. Pawlak
W XVI w. włoski filozof Giordano Bruno stwierdził: Istnieje niezliczona ilość słońc; wokół tych słońc poruszają się niezliczone ziemie, podobnie jak siedem planet obiega nasze Słońce. Te światy są zamieszkane przez żyjące istoty. Pozostał jednak problem sposobu na pokonanie trudności wyjścia poza Ziemię. Do pomysłów wybiegających śmiało w przyszłość należą projekty lotnicze Leonarda da Vinci. Zostawił on dużo szkiców i notatek dotyczących techniki latania, które przedstawiają m.in. projekt spadochronu, rozmaite skrzydłowce poruszane siłą ramion lub nóg lotnika. Jest również typ śmigłowca „wkręcający się” w powietrze. Jednak naukowa astronautyka narodziła się dopiero w XX w. i ma swoje korzenie również w Łodzi. Kilka lat temu, podczas jednego z licznych spacerów po mieście, dotarłam na ul. Więckowskiego. Moją uwagę zwróciła wówczas tablica pamiątkowa wmurowana w ścianę kamienicy pod numerem 21. Widoczny na niej napis informował, iż W tym domu/ mieszkał w latach 1atach 1915-1933/ ARY STERNFELD/ (14. V. 1905-5. VII. 1980)/ wybitny teoretyk lotów kosmicznych/ autor «Wstępu do kosmonautyki». Zaintrygowana przeczytaną informacją postanowiłam poszukać wiadomości na temat nieznanego szerzej łodzianom uczonego, którego sylwetkę przybliżę w niniejszym artykule.

Urodził się on 14 maja 1905 r. w Sieradzu. W mieście tym spędził pierwsze dziesięć lat swojego życia. Wspominał je bardzo mile, ujmując to m.in. w słowach: Sieradz miasto najbliższe memu sercu.* W sierpniu 1915 r. rodzice Arego Sernfelda zdecydowali przenieść się do Łodzi, gdzie we wspomnianej kamienicy przy ul. Nowocegielnianej 21 (obecnej ul. Więckowskiego 21) mieszkali wówczas jego dziadkowie ze strony ojca. Tym sposobem Łódź stała się drugim domem przyszłego uczonego, co wielokrotnie podkreślał w swych wypowiedziach: każdy człowiek ma jedno miasto rodzinne, ja miałem dwa: Sieradz i Łódź.

Pamiątkowa tablica na scianie domu przy ulicy Więckowskiego 21. fot. Magdalena J. Pawlak
Pamiątkowa tablica na scianie domu przy ulicy Więckowskiego 21. fot. Magdalena J. Pawlak

 

Mimo trudnych warunków w mieszkaniu panowała rodzinna atmosfera, a Ary przez rok przygotowywany był do podjęcia nauki w gimnazjum. Wstąpił do I Humanistycznego Gimnazjum Męskiego Towarzystwa Żydowskich Szkół Średnich przy ul. Magistrackiej 21 (obecnie ul. A. Kamińskiego 21), w którym w 1923 r. zdał dwujęzyczną maturę z przedmiotów ogólnych oraz nauk judaistycznych. Już jako uczeń gimnazjum Ary Sternfeld zaczął interesować się naukami ścisłymi, a dokładniej lotami kosmicznymi. Fascynowała go możliwość oderwania się od Ziemi. Marzył o czymś wielkim, niezwykłym – o lotach do gwiazd. Stały się one pasją i treścią życia, gdyż kosmonautyce pozostał wierny do końca swoich dni.

Po ukończeniu gimnazjum Ary Sternfeld podjął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W ramach zajęć uczęszczał także na wykłady z astronomii, zapoznał się również z działalnością uniwersyteckiego Obserwatorium Astronomicznego. Pomimo pomyślnie zaliczonego pierwszego roku studiów, doszedł do wniosku, że uczelnia kształci go na astronoma, a nie na astronautę, a ja przecież od dzieciństwa miałem skłonności do konkretów, do mechaniki – wspominał w jednym z wywiadów.

Na przełomie maja i czerwca 1924 r. Ary Sternfeld wyjechał do Paryża. Dysponując skromnymi środkami finansowymi, podjął się pracy zarobkowej m.in. jako tragarz, a następnie w zakładach Renault w Boulogne. Równocześnie pogłębiał znajomość języka francuskiego.

W październiku 1924 r. rozpoczął studia na Wydziale Mechaniki Uniwersytetu w Nancy. Ukończył je w przeciągu trzech lat, uzyskując dyplom inżyniera mechanika, z drugą lokatą na ponad trzydzieści zdających wówczas osób. Równolegle samodzielnie pogłębiał wiedzę z interesujących go dziedzin, m.in. astronautyki i mechaniki lotu sztucznych ciał kosmicznych. Na francuskiej ziemi nie  znalazł jednak odpowiedniego klimatu i zrozumienia dla swojej pasji – kosmonautyki.

Jako ciekawostkę można podać, że Ary Sternfeld jeszcze w Łodzi interesował się teorią względności Alberta Einsteina. Wraz z kolegą ze szkolnej ławy napisał list z prośbą o jej wyjaśnienie. Oczywiście otrzymali odpowiedź napisaną… na widokówce. Wówczas niewiele zrozumieli z zawiłości wyjaśnień uczonego – byli bowiem siedemnastoletnimi gimnazjalistami. Znacznie dłużej trwała korespondencja z zamieszkałym w ZSRR Konstantym Ciołkowskim, zapoczątkowana w 1930 r. Ten syn polskiego zesłańca opracował technikę pomiarów lotów rakiet z uwzględnieniem zmiany masy na skutek zużycia paliwa. Został nazwany „ojcem lotów kosmicznych”. Jednakże Aremu Sternfeldowi nie było dane spotkać się z uczonym, który zmarł przed jego przyjazdem do ZSRR.

W połowie 1932 r. Ary Sternfeld powrócił do Polski, do swojego drugiego miasta rodzinnego – Łodzi. Tutaj zamieszkał w domu rodziców. Pracował dużo i długo (po 12 godzin dziennie) prowadząc żmudne wyliczenia, jednak najbardziej doskwierał mu brak dostępu do „prawdziwej biblioteki”. Ten problem podał w swoich wspomnieniach:

Półtora roku ciężkiej harówki w ponurym pokoiku, do którego nigdy nie zaglądało słońce, przy czym okna musiały być szczelnie zamknięte, bo z podwórka dolatywał smród znajdującego się tuż obok szaletu, oczywiście nieskanalizowanego [...] O ile w Paryżu korzystałem z ogromnego systemu informacyjnego to w ówczesnej Łodzi nie było nawet porządnej biblioteki i z trudem zdobyłem jedyną chyba w mieście tablicę naturalnych logarytmów siedmiocyfrowych. W Paryżu miałem do swojej dyspozycji elektryczną maszynę liczącą, zaś tu od czasu do czasu [...] odbywał wędrówkę do mojego pokoiku arytmometr…

Wspomniane urządzenie pochodziło z biura łódzkiego zakładu bawełnianego „Widzewska Manufaktura”. Wykradał je w każdą sobotę zaprzyjaźniony buchalter Hilary Kupferminc i w poniedziałek rano odnosił do fabryki.

W listopadzie 1933 r. napisana w języku francuskim praca Initiation à la cosmonautique (Wstęp do kosmonautyki) została skończona. Swoimi dokonaniami usiłował zainteresować polskich astronomów przedstawiając odczyt Główne zasady kosmonautyki na zebraniu sekcji naukowej Towarzystwa Przyjaciół Astronomii 6 grudnia 1933 roku w Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Uczeni uznali jednak to wystąpienie za „zbyt fantastyczne”. Z tego powodu Ary Sternfeld postanowił przedstawić swoje dokonania we Francji. W grudniu 1933 r. wyjechał ponownie do Paryża, gdzie wystąpił publicznie ze swoim Wstępem do kosmonautyki w Akademii Nauk, a także w Sorbonie. Jego dzieło oraz wystąpienie przyjęto przychylnie i pozytywnie. Otrzymał za nie również wiele nagród, w tym międzynarodową nagrodę astronautyczną „REP-Hirsch”. Jednak nie niosły one ze sobą gratyfikacji finansowych, ani możliwości wydruku pracy.

W czerwcu 1935 r., po krótkim pobycie w Łodzi Ary Sternfeld wyjechał do Moskwy. Tam otrzymał propozycję pracy w Naukowo – Badawczym Instytucie Napędu Odrzutowego. Tutaj okazał się być bardzo skromnym i oszczędnym człowiekiem. Zrezygnował z zakwaterowania w płatnym przez instytut hotelu. Poszukał na własną rękę mieszkania komunalnego w starym drewnianym domu. Opiekunem instytutu był Michaił Tuchaczewski, którego na skutek „czystek” dotknęły stalinowskie represje. Został stracony, a instytut przestał istnieć. Wówczas Ary Sternfeld rozpoczął pracę jako inżynier mechanik w Instytucie Metaloznawstwa. W dalszym ciągu zajmował się kosmonautyką, ale robił to jako pasjonat i całkiem prywatnie. Niewątpliwym sukcesem było wydanie Wstęp do kosmonautyki w 1937 r. w przekładzie na język rosyjski. Na okładce tego wydania znalazła się ilustracja zaprojektowana kilka lat wcześniej przez łódzkiego malarza i grafika Karola Hillera

Koniec lat trzydziestych XX wieku był dla Arego Sternfelda smutny: stracił pracę zgodną z jego zainteresowaniami. Po wybuchu II wojny światowej jego rodzice przebywali w getcie łódzkim. Sam zgłosił się na ochotnika do Armii Czerwonej, ale nie został przyjęty. W wyniku działań militarnych był ewakuowany za Ural. Został tam zatrudniony jako nauczyciel fizyki, matematyki, metaloznawstwa itp. w technikum metalurgicznym oraz w technikum medycznym w małym miasteczku Sierow.

Po zakończeniu wojny powrócił do Moskwy, do poprzedniego mieszkania, gdzie dalej prowadził obliczenia orbit statków kosmicznych.

Dopiero po wojnie Ary Sternfeld został uznany przez ludzi nauki, gdy ZSRR przystąpiło do programu lotów kosmicznych jego badania wzbudziły szersze zainteresowanie. Pracował m.in. przy organizacji sekcji astronautycznej Centralnego Areoklubu im. W. Czkałowa w Tuszynie pod Moskwą, stanowiącej później „kuźnię kadr” dla badań kosmosu. Powrócił również do działalności naukowej. Opublikował kilkanaście prac i wiele artykułów zarówno w czasopismach fachowych, jak również popularno-naukowych. Skupiał się głównie na tematyce kosmonautycznej oraz popularyzowaniu życia i działalności Konstantego Ciołkowskiego. Za swoje dokonania został uhonorowany wieloma nagrodami i wyróżnieniami, wśród których znajdują się m. in. Międzynarodowa Nagroda Astronautyczna Galaberta, doktoraty honoris causa uniwersytetu w Nancy oraz Akademii Nauk w ZSRR.

Ary Sternfeld zmarł 5 lipca 1980 r. w Moskwie. Został pochowany na Cmentarzu Nowodiewiczym w Moskwie.

Był typem uczonego, dla którego priorytet stanowiły badania naukowe, a nie związane z nimi gratyfikacje, do których nie przykładał znaczenia. W tym kontekście uważam, iż największą nagrodą dla Arego Sternfelda było to, że jego idea zaczęła się realizować 4 października 1957 r., kiedy w Związku Radzieckim wystrzelono pierwszego sztucznego satelitę Ziemi. Orbita, po której się poruszał była prawie zgodna z jego pierwotnymi wyliczeniami dokonanymi w latach 30. w Łodzi.


Cytaty z wypowiedzi Arego Sternfelda za: M. Z. Wojalski, Orbity Sputników Ary Sternfeld obliczał w Łodzi w latach 1932-33, Łódź 2000.

  Przedyskutuj ten artykuł na forum.   Przeczytaj:(2) postów na forum

Komentarze (7)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

reklama google

reklama google