Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Historia arrow Krótkie studium o rozwoju rzeki Jasie?
Krótkie studium o rozwoju rzeki Jasie? Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Krzysztof Olkusz   
08.07.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Od jakiegoś już czasu trwa w Łodzi akcja informująca mieszkańców o istniejącej w mieście sieci hydrograficznej. Podejmowane są próby uświadomienia łodzianom, że słynne "18 łódzkich rzek" to nie legenda, lecz jak najbardziej istniejące realnie smugi wodne - by nie używać pejoratywnego określenia, jakim byłyby "cieki"; smugi, które odegrały w rozwoju miasta niebagatelną rolę.

Regulacja dopływu rzeki Jasień, widać most na ul. Wólczańskiej. Rok 1931.
Regulacja dopływu rzeki Jasień, widać most na ul. Wólczańskiej. Rok 1931.
Obecnie pojawiła się idea renaturalizacji tych strumyków, które strumykami przestały być dawno, dzięki przeprowadzonej w dwudziestoleciu międzywojennym regulacji. To właśnie w jej wyniku, znaczna część rzeczek została zamieniona w kanały i ukryta - w całości lub na pewnych fragmentach -  pod ziemią. Renaturalizacja łodzkich rzek ma na celu nie tylko oczyszczenie ich samych, lecz także zagospodarownie terenu wzdłuż ich biegu - tworzenie promenad oraz parków i zbiorników wodnych. Na pierwszy ogień poszła Sokołówka, ze względu na swój "odkryty" charakter. Ne kolejne pewnie przyjdzie łodzianom poczekać, aczkolwiek jest projekt, by tej swoistej rewitalizacji poddać dolinę chyba najważniejszej z łódzkich rzek - Jasień. A jest to idea ze wszechmiar wskazana.

 

Pracowita

Zacząć należałoby od wskazania, gdzie Jasień płynie. Jeżeli przyjąć takie uproszczenie, że w większości rzeki wypływają z rejonów górskich, tudzież wyżynnych, to już wiemy, gdzie szukaż źródła Jasieniu. Współcześnie strumyk wypływa w rejonach ulicy Pomorskiej i Henrykowskiej, w okolicach łódzkich gór, mianowicie osiedla Stoki, lecz badacze Łodzi wskazywali, że to źródło zmieniło w przeszłości swe położenie o około 1 km. Mniejsza jednak o to - najważniejsze jest, że pomimo niewielkich przecież rozmiarów (najstarsze dane wskazują na 1,15 m głębokości, 2 m szerokości) uchodziła za rzeką pracowitą i niezwykla użyteczną. Zanim stworzono nad nią osadę włókienniczą Łódka w XIX wieku, nad Jasieniem istniało do końca XVIII wieku 6 młynów!!! Całkiem nieźle, jak na taki niepozorny ciek. Do najważniejszych młynów należał Lamus, uznawany za najstarszy, który odegrał znaczącą rolę w budowie imperium Grohmannów, oraz - zachowany tylko z nazwy - Księży Młyn, ktory bardzo przysłużył się Karolowi Scheiblerowi.

Dolina Jasienia należała - w co może dziś trudno uwierzyć - do bardzo malowniczych. Przede wszystkim, co należy z całą mocą podkreślić - była rzeką bardzo czystą. Całkiem wartko płynąca (na odcinku 2,1 km osiągała spadek 17 metrów, co mało nie było, a z pewnością więcej niż miałą inna główna rzeka - Łódka), przez wiele wieków wykorzystywana przez mieszkańców do własnych celów, o czym świadczyły sytuawane na niej nie tylko młyny, ale całe systemy spiętrzeń nic dziwnego, że urzekła 1825 roku Stanisława Staszica, który przybył służbowo w rejony Łodzi. Właśnie wtedy Jasień został przebadany gruntownie, oczywiście pod kątem przemysłowym. To w tych okolicach - czworobok ulic Piotrkowskiej, Emilii (dziś Tymienieckiego), Widzewskiej (dziś Kilińskiego) oraz wzdłuż linii, którą dziś biegnie ulica Milionowa - powstała nowa osada przemysłowa Łódka, która z czasem stała się najważniejszą miejską osadą, za sprawą wspomnianych Grohmanów i Scheiblerów.

 

Okres przemysłowy

A teraz zagadka dla badaczy Łodzi:

Jaki jest najstarszy zachowany obiekt przemysłowej Łodzi?

Ci, którzy wskazali by na bielnik Kopischa przy ulicy Tymienieckiego - zgadliby. To teraz druga zagadka: Najstarszy budynek mieszkaniowy Łodzi przemysłowej? Prawidłowa odpowiedź: dom Wendischa, mieszczący się obecnie przy ulicy Przędzalnianej. Oba obiekty pochodzą z lat dwudziestych XIX wieku i powstały zaraz po utworzeniu wspomnianej osady Łódka. Pierwszym panującym wzdłuż Jasienia był właśnie Wendisch, który jako pierwszy wystąpił z ofertą zbudowania w Łodzi przędzalni lnu i bawełny. Otrzymał zgodę i tym sposobem - na prawach wieczystej dzierżawy - w jego ręce przeszły tereny młyna Lamus, Księżego Młyna a także młyn Wójtowski a także Araszt - ostatni przy granicy z wsią Widzew. Jak pokazała historia, z czasem włości te przeszły do najbogatszego łodzkiego fabrykanta - Karola Scheiblera (za wyjątkiem Lamusa), który przy dawnym Wótowskim Młynie utrzymał folwark - do dziś istnieją jego pozostałości na tyłach ogródków działkowych przy ulicy Tymienieckiego.

Ale nie samym Wendichem Łódka stała. W nowej osadzie powstały: zakład bawełniany Ludwika Geyera (tzw. Biała Fabryka, która zastąpiła drukarnię tkanin bawełnianych niejakiego Potempy; zgdanijcie nad jaką rzeką położony jest przyległy do niej staw?), farbiarnia czerwieni tureckiej Langego, a także wspomnianay uprzednio bielnik Kopischa. Intersujące pozostaje, jak wykorzystywano rzekę do działania zakładu. W dużym skrócie tak: obok domu fabrycznego miał znajdowac się kanał główny; poniżej - rów ściągający bagnistą wodę, która odpływała dalej bocznym kanałem, odprowadzając między innymi wodę z magla. Spadek wody z kanały poruszał koła wodne, które obsługiwały urządzenia. A cały poziom wody regulowany był za pomocą śluzy.

 

Zmyślne i proste

Ciąg posiadłości wodno-fabrycznych nad Jasieniem miał stanowić - i stanowił - rdzeń, podług którego kształtować się musiał układ pozostałej części Łódki. Co więcej, choć pierwotnie niepomyślana jako część Łodzi (ze Starym i Nowym Miastem na północy), to jednak zaprojektowana w układzie architektonicznym tak, by w przyszłości bez problemów można było ją w granice rozwijającego się miasta włączyć. Wszak leżała Łódka przy Piotrkowskiej.

 

Dalsze dzieje w szkicu

Za czasów Łodzi przemysłowej, Jasień płynął zupełnie otwarcie, tworząc stawy, które - dla miasta nie posiadającego własnej dużej rzeki ani jezior - były przecież stanowiły jedyne większe akweny. Do dziś zachowały się na rzece 4 stawy - przy basenie Anilana, przy dawnym Wójtowskim Młynie w Parku Nad Jasieniem, chyba największy tzw. staw Scheiblerowski między dzisiejszą Aleją Rydza - Śmigłego, a Przędzalnianą, oraz staw przy Białej Fabryce. Z czasem Jasień został uregulowany - jak większość rzek w dwudziestoleciu międzywojennym. Oczywiście, miało to ne celu zabezpieczenie przed nagłymi wylewami niepozornej rzeczki, która potrafiła pokazać swój żywioł i pozalewać okoliczne doliny. Można powiedzieć cicha woda brzegi rwie. Jednakże w efekcie tej regulacji Jasień nie stracił na sile, lecz przede wszystkim na pewnych swych fragmentach zszedł do podziemii jako kanał (np w rejonie Kilińskiego - kiedyś płynął tak, jak dziś biegnie ulica), a w rejonach otwartych w niczym nie przypomina żywej rzeki. Można dowcipkować, że koryto wyłożone płytami betonowymi jest większe niż sama rzeka. Jedynie na Starym i nowym Rokiciu, na krótkim odcinku nie uregulowanym można ujrzeć prawdziwą rzekę. Lecz tu właśnie widzę trudności w uświadamianiu mieszkańcom miasta o jego hydrograficznym potencjale.

Jak przekonać, że ten Jasień - nie ta Jasień - jest rzeczką, a nie smrodliwym kanałem, do którego można wpuszczać nieczystości, jak to miało miejsce za czasów PRLu? Starsi łodzienie do dziś pamiętają historię, kiedy Widzewskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego 1. Maja zanieczyściły rzekę, powodując śmierć wszytskich ryb żyjących w stawie Scheiblerowskim.

Jak przekonać ludzi, by nie wrzucać do cieku wodnego butelek, puszek i innych takich. Bo choć zapach może faktycznie kojarzyć się z kanałem, to zaręczam, że nawet w tym kanale potrafią żyć nie tylko ryby, czy żaby, ale także kaczki. Stan wody nie jest zatem aż tak straszny.

Skoro zatem tworzone są lofty na Księżym Młynie, skoro powstają pomysły jak teren dawnej osady Łódki ożywić i zmienić w atrakcję turystyczną, bo chyba w jako jedynym rejonie w Łodzi  została zachowana (!) jednolita zabudowa i są ku temu możliwości, to może przy okazji nie zapomniany zostanie Jasień, bez którego nie byłoby imperium Scheiblerowskigo, jak i dzisiejszej Łodzi.

Komentarze (10)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

reklama google

reklama google