Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Historia arrow Piotrkowska 243
Piotrkowska 243 Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Kamil ?miechowski   
22.10.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Mija rok, odkąd dotarła do nas smutna informacja. Wielki pożar strawił niemal cały dach niepozornej kamienicy przy Piotrkowskiej 243. Zauważmy jednak, że wspomniana kamienica to nie tyle jeden z wielu zabytków przy głównej ulicy miasta, lecz obiekt o wyjątkowej przeszłości....

.
.
W 1835 roku tkacz Gottlieb Beer wystąpił do władz o pożyczkę w wysokości 2000 złotych. Kwotę tę chciał przeznaczyć na budowę gmachu o wymiarach 35x17x10 łokci, mającego po 7 okien na każdej z kondygnacji oraz balkon centralnie usytuowany w osi fasady. W ten sposób powstał pierwszy piętrowy dom mieszkalny przy Piotrkowskiej, która w owym czasie była jeszcze zabudowana typowymi, parterowymi domkami tkaczy, a i nie wszystkie działki były już zabudowane.

 

Po upływie piętnastu lat, w roku 1850 przy najsłynniejszej polskiej ulicy zaledwie 10 domów piętrowych. Do interesującej nas kamienicy wprowadziła się wówczas rządowa szkoła elementarna ewangelicko-katolicka dla osady Łódka. Zajmowała zaledwie dwa pomieszczenia, dlatego też uczęszczający do niej uczniowie przebywali w tak wielkiej ciasnocie, że nie mogli pisać. Na domiar złego owego kaganka oświaty nie było stać na czynsz. W roku 1859 placówkę podzielono i odtąd katolicy i ewangelicy przystąpili do nauki we własnych szkołach.

 

Okres wielkoprzemysłowej kariery miasta przyniósł zmiany najbliższego otoczenia kamienicy. Rosły wielkie fabryki oraz kamienice i pałace burżuazji. W 1894 roku wzniesiony został przy Piotrkowskiej 242/248 imponujący gmach fabryczny Silbersteina. Rok później pod numerem 236 swój pałac wzniósł fabrykant August Haertig, Początek dwudziestego stulecia to budowa dwóch monumentalnych obiektów sakralnych - kościoła katolickiego św. Stanisława Kostki oraz ewangelickiego św. Mateusza. Coraz mniej było drewnianych domków tkackich, coraz więcej modernistycznych kamienic. W podwórzu jednej z nich, wzniesionej dla Tomaszowskiej Fabryki Jedwabiu,  w okresie PRL-u mieścił się Wieczorowy "Uniwersytet"  Marksistowsko -  Leninowski, a dziś kultowe kino Charlie.

 

Zmieniała się i sama kamienica. Rozbudowano ją z lewej strony, a stonowany, klasycystyczny kostium fasady zastąpiła bogato dekorowana neorenesansowa suknia. W podwórzu, w specjalnie wzniesionym budynku ulokowało się odgrywające niezwykle ważną rolę w życiu kulturalnym miasta Niemieckie Towarzystwo Śpiewacze. Działało tam aż do II wojny światowej. Ale i potem obiekt nie pozostawał pusty. Od 1945 roku użytkował go Teatr Muzyczny Lutnia, pochodzący rodem z Wilna poprzednik łódzkiej operetki. Po jego wyprowadzce pod numerem 243 mieściło się przez wiele lat kino. Budynek na zapleczu wiekowej kamienicy przydał się jeszcze raz w latach 90-tych, kiedy zagościła w nim na jakiś czas bezdomna chwilowo Filharmonia Łódzka. Być może jeszcze wprowadzi się tam inna instytucja, a wspomniany adres nie stanie się martwym punktem na kulturalnej mapie miasta.

 

A bohaterka naszego artykułu? Stała zniszczona i zapomniana przy ruchliwej ulicy, a  nieliczni tylko zauważali w przysadzistej bryle budynku historyczne miejsce. Dziś, gdy przyszłość jest tak niepewna, wypada żywić nadzieję, że będzie nam dane podziwiać ów zabytek przez kolejne lata.

                                                         


Literatura:

1 A. Rynkowska, Ulica Piotrkowska, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1970.

2 K. Stefański, Jak zbudowano przemysłową Łódź. Architektura    i urbanistyka miasta w latach 1821 - 1914, ROSiOŚK, Łódź 2001.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

reklama google

reklama google