Widzewskie transfery musz? poczeka?
28.12.2007.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Przewodniczący Wydziału Dyscypliny Michał Tomczak stwierdził w wywiadzie prasowym, że "Zbigniew Boniek musiał wiedzieć o korupcji" i zasugerował, że rozmienia swój autorytet na drobne. Udziałowiec Widzewa natychmiast zareagował.

.Skontaktowałem się ze swoimi prawnikami . Jeżeli pan Tomczak w ciągu tygodnia nie sprostuje niefortunnych sformułowań, to skieruję przeciw niemu sprawę do sądu o naruszenie dóbr osobistych i mojego dobrego imienia - poinformował nas Zbigniew Bo-niek. - Nie pozwolę się szkalować i wmanewrować w korupcję, z którą walczyłem jeszcze w czasach, gdy byłem działaczem PZPN. Wystąpiłem o dyskwalikację "Fryzjera" już w 1999 roku, a wtedy pan Tomczak, działający w Komisji Odwoławczej, miał inne zdanie. Dziwi mnie, że prawnik usiłuje wmówić, że mąż musi wiedzieć o zdradzie żony, a rodzic o tym, że dziecko pali papierosy albo popełnia niecne sprawki. Mecenas jeszcze przed otrzymaniem akt z prokuratury twierdził, że Widzew będzie zdegradowany. Nie można wykluczyć, że w sprawie Widzewa decyzję podejmie pan Tomczak, który będzie się procesował z udziałowcem. Jak tu mówić o obiektywizmie?

Uwikłany w aferę korupcyjną Widzew ma ograniczone pole działania w zimowym okienku transferowym. 3 stycznia działacze łódzkiego klubu będą mogli ustosunkować się do zarzutów, jakie przedstawił im Wydział Dyscypliny w oparciu o materiały prokuratury we Wrocławiu. Ewentualne decyzje mogą zapaść najwcześniej 10 stycznia. Do tego czasu rozmowy transferowe z nowymi piłkarzami trudno traktować poważnie. Widzew nie może także pozbywać się zawodników, bo nie jest pewne, czy ich potencjalni następcy nie wolą negocjować przejścia do klubów, których mecenas Tomczak nie straszy degradacją. Do Widzewa wpłynęły już oficjalne oferty np. z Wisły Płock o pozyskanie Krzysztofa Sokalskiego. Kilku rozczarowanych sytuacją Widzewa są zdecydowani pozyskać trenerzy Cracovii i Polonii Bytom. Stefan Majewski i Michał Probierz znają właściwą wartość większości zawodników z klubu przy al. Piłsudskiego nie gorzej od Marka Zuba. Ponoć Grzegorzem Piechną jest zainteresowana warszawska Polonia, która nie przedłużyła kontraktu z Sebastianem Olszarem. Dziwi nas, że tego ostatniego ktoś widzi w widzewskim klubie , bo przecież ten były napastnik młodzieżówki nie doszedł do siebie po osobistym dramacie i nawet w II lidze jesienią nie dał sobie rady. Sądziliśmy, że wzmocnienie Widzewa będzie polegało np. na skłonieniu do powrotu do polskiej ekstraklasy i Widzewa np. Bartka Ślusarskiego czy Rafała Grzelaka. Tymczasem słyszymy o takich nazwiskach, które nie zainteresowałyby nawet fanów Pelikana czy Concordii.

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz

busy
 
SEO by Artio