Fala powala
Autor: Micha? Bogusiak   
31.01.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Na tę chwilę łodzianie czekali aż szesnaście lat. W sobotę pierwszych gości przyjmie kompleks Fala - dziś największy aquapark w Polsce, z mnóstwem basenów, brodzików, saun oraz restauracją, gdzie można zjeść obiad w... kąpielówkach

Godzina zero wybije w sobotę punktualnie o 9. Jeszcze nie wiadomo, ile będą kosztować bilety, bo to tajemnica skrzętnie, skrywana przez dyrekcję Aquaparku. Ale my już tam byliśmy. I z czystym sumieniem możemy zaświadczyć, że za wypoczynek na terenie tego supernowoczesnego obiektu warto zapłacić każdą cenę...


Cudeńko największe w Polsce

Już z zewnątrz Fala robi piorunujące wrażenie. To oryginalny i ciekawy kompleks trzech piramid, między którymi można swobodnie przepłynąć. Latem teren będzie częściowo otwarty. Ale na tym nie koniec. Fala to aż 2,5 tys. metrów kwadratowych lustra wody. Żaden aquapark w Polsce nie ma takiej powierzchni. Do tego wymyślne oczka wodne, kolorowe brodziki dla dzieci. Oczywiście są sauny, a nawet "grota miłości", czyli zakątek osłonięty przed oczami publiczności na brzegu.

Jest tu klasyczny 25-metrowy basen dla sportowców oraz duży, rekreacyjny basen o nieregularnych kształtach, no i "akwen wspomnień", ze sztuczną falą, z której przed laty słynął łódzki kompleks. Dla podreperowania sił, utraconych podczas pływania, można coś zjeść w chyba najbardziej nietypowej restauracji w Łodzi - jedynej, do której można wpłynąć i jedynej, gdzie obsługa nie wyprosi za wejście w kąpielówkach czy bikini.

Widzieliśmy też to, czego klienci aquparku raczej nie zobaczą - serce Fali, które bije... pod ziemią. To dziesiątki nowoczesnych urządzeń, między innymi wielokilometrowy gąszcz rur, cztery bojlery do podgrzewania wody w basenach i pod prysznicami, potężne filtry piaskowe o pojemności 11 tys. litrów. To wreszcie specjalny system sterowników i czujników analogowych i cyfrowych, które czuwają nad temperaturą wody i powietrza, ilością i czystością wody w basenach, częstotliwością uruchamiania sztucznej fali i dziesiątkami innych czynników.

Skomplikowane urządzenia mają obsługiwać każdego dnia armię ludzi. Bo według planów słoweńskiego inwestora, na Falę codziennie ma przychodzić nawet tysiąc osób. W wakacje i ciepłe dni, kiedy otwarta będzie część pod gołym niebem, nawet sześć razy tyle...


Lato zimą

I pomyśleć, że aquapark niszczał przez kilkanaście lat. Ośmiohektarowy teren zarastały krzaki, a tablice ostrzegały przed... katastrofą budowlaną. Po niemal dwóch latach od rozpoczęcia budowy - w kwietniu 2006 r. - kompleks przy al. Unii lśni nowością, przyciąga oczy nowoczesnymi budynkami. Łodzianie będą tu mogli wypoczywać od soboty.

W aquaparku pracować będzie około 70 osób - ratowników, bileterów, speców od obsługi urządzeń i czujników, sprzątaczy i ochroniarzy. - U nas wszystko musi być najlepsze - mówią w aquaparku.

- Przywróciliśmy życie Fali - mówi Witold Rosset, dyrektor Aquaparku. - Od soboty znów będzie tu słychać śmiech łodzian, zażywających kąpieli. No i będzie to miejsce, w którym w środku zimy da się poczuć atmosferę wakacji.



Liczby Fali

32.120 m sześc. wykopanej ziemi (2670 ciężarówek)

7.500 m sześc. zużytego betonu (830 ciężarowych gruszek)

800.000 kg stali zbrojeniowej użyto do konstrukcji

860 mkw. klejonych konstrukcji drewnianych wyłożono wewnątrz piramid

152.440 kg płytek ceramicznych wyklejono w niecki basenów

43.000 m rur ogrzewania wmontowano w podłogi

11.500 m rur doprowadza wodę do basenów

72 pompy obsługują baseny

15 filtrów o pojemności 11 m sześc. oczyszcza wodę

4.250 m kw. stalowych kanałów wspomaga klimatyzację powietrza

184.000 m wyłożonych kabli elektrycznych

1200 szafek zamontowano w przebieralniach

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz

busy
 
SEO by Artio