Hangar lotniczej niezgody
11.02.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Rozwój lotniska utrudnia działalność Aeroklubu Łódzkiego. Władze Lublinka obiecują, wybudowanie dla niego nowych hangarów. Na razie jednak nie ma na to pieniędzy. Czy przepychanki opóźnią inwestycje na lotnisku?

Kością niezgody jest planowany posterunek dla Służby Ochrony Lotniska. Projekt, który wcześniej konsultowały ze sobą władze lotniska i Aeroklubu, w pełni satysfakcjonował obie strony. Został on jednak zmieniony przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, bo nie spełniał wszystkich wymogów i standardów. Po korekcie okazało się, że posterunek stanie bardzo blisko hangaru należącego do Aeroklubu. - To komplikuje naszą działalność - mówi Krzysztof Chmiela, prezes Aeroklubu. Zakładaliśmy, że odległość między budynkami będzie wynosiła co najmniej 2,5 metra. Teraz jest tylko 1,5, a to oznacza, że nie będziemy mogli bezpiecznie wyprowadzać szybowców. Oba budynki będą zbyt blisko siebie. Trzeba coś z tym zrobić, bo jeśli się uprzemy, to zablokujemy inwestycję i cały projekt trzeba będzie zrobić od nowa. Łódź powinna mieć nowoczesne lotnisko, dlatego nie chcemy robić problemów, tylko poszukać kompromisu. - Budowa posterunku została wstrzymana, bo musimy porozumieć się z sąsiadami - mówi rzecznik lotniska Miłosz Wika i odsyła w tej sprawie do swoich szefów.

Przedstawiciele zarządu spółki Port Lotniczy Łódź proponują wyjście z patowej sytuacji. Chcą wybudować dla Aeroklubu nowe biura i hangary w południowej części lotniska, tuż przy Lotniczych Zakładach Remontowych.

Prezesi Leszek Krawczyk i Wojciech Łaszkiewicz zapewniają nas, że można uporać się z tym do czerwca. Jako obserwator biorę jednak udział w posiedzeniach rady nadzorczej spółki i nie słyszałem, żeby przeznaczono jakieś pieniądze na ten cel - mówi Krzysztof Chmiela.

Według naszych obliczeń budowa obiektów ma kosztować od 4,5 do 5,5 miliona złotych - mówi Wojciech Łaszkiewicz. - W tegorocznym budżecie nie ma na to pieniędzy. Chcę jasno powiedzieć, że nikt nie myśli o wyrzuceniu Aeroklubu. Przeciwnie, nasze lotnisko wielkim molochem nigdy nie będzie i chciałbym, żeby na jego terenie działał Aeroklub. Nasz plan zakłada przeniesienie Aeroklubu do nowych obiektów, a stare przejmiemy na swoje potrzeby - deklaruje Wojciech Łaszkiewicz.

Rozwój lotniska, a co za tym idzie wzrost liczby połączeń, znacznie skomplikuje działalność Aeroklubu. Dlatego są plany, aby przenieść Aeroklub poza Łódź. Większość jego przedstawicieli niezbyt pali się do tego pomysłu i nic dziwnego, wyrzucić ich nie można, bo są współwłaścicielami ziemi. Nowych terenów szuka ponoć Urząd Marszałkowski; tzw. lotnisko sezonowe miałoby powstać w Charbicach koło Konstantynowa.

Po pewnych korektach jest to do przyjęcia. Można tam skakać na spadochronie i latać szybowcami. Biura natomiast zostałyby na Lublinku - twierdzi Krzysztof Chmiela.

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz

busy
 
SEO by Artio