Na ratunek kinu
13.03.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Znani reżyserzy, operatorzy filmowi i kompozytorzy popierają akcję ratowania budynku słynnego łódzkiego kina Gdynia.

Gdynia była kinem z wyjątkowym klimatem (fot. J. Golański) Kino przy ul. Tuwima ma dokładnie 100 lat. Najpierw nazywało się Odeon, mieściło się w bogato zdobionych wnętrzach. Na pierwszym piętrze były obite pluszem loże. Przed ekranem stał fortepian. Na widowni było 450 miejsc.

 Dla wielu pokoleń łodzian Gdynia to symbol młodości. Było to bowiem tzw. kino non stop, gdzie przez cały dzień wyświetlano ten sam film. Wejść można było w dowolnym momencie i siedzieć tak długo, jak trwały projekcje. Szczególne wzięcie kino miało u wagarowiczów i zakochanych par...

Wpisać na listę

Trzynaście lat temu Gdynię oddano w wieczyste użytkowanie firmie Rexpol. Odtąd kino popadło w ruinę.

- Jest jednak kilka możliwości, by budynek uratować - mówi radna Patrycja Wójcik.

Pierwszą jest punkt ustawy o ochronie zabytków, mówiący, że wojewódzki konserwator może nałożyć karę na właściciela albo zlecić remont elewacji i obciążyć go kosztami. Jednak obie drogi wymagają sporo czasu i mogą doprowadzić do sporów. Dlatego radna Wójcik widzi inny sposób.

- Można wpisać budynek do rejestru zabytków. Potem zobowiązać właściciela, by zabezpieczył budynek. Jeżeli tego nie zrobi, można rozpocząć procedurę przymusowej komunalizacji - dodaje radna Patrycja Wójcik.

Właścicielem obiektu jest polsko-włoska firma. Jej przedstawiciele twierdzą, że mają plan ratowania zabytkowego budynku, ale nie chcą go ujawnić. Jednak o tym, że jest taki plan poinformowali dopiero wówczas, gdy obiektem zainteresowała się radna Wójcik.

Miało niesamowity klimat

W komitecie organizacyjnym akcji ratowania kina są: reżyser Piotr Trzaskalski, szef festiwalu Plus Camerimage Marek Żydowicz, łódzki muzyk Jacek Bieleński, Marek Janiak z Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, szef kina Charlie Sławomir Fijałkowski, Ryszard Bonisławski z Towarzystwa Przyjaciół Łodzi, dziennikarz Marcin Tercjak, szef Festiwalu Komiksu Adam Radoń oraz radna Patrycja Wójcik.

To było wspaniałe kino z niesamowitym klimatem. Pamiętam, że widziałem tu wstrząsający jugosłowiański film "Okupacja w 24 obrazach". Spóźniłem się pół godziny, ale to było kino non stop, więc mogłem go obejrzeć w całości - wspomina Piotr Trzaskalski. - Tyle łódzkich kin zniknęło, więc ratujmy to, co zostało.

Akcję wsparli też: reżyserzy Władysław Pasikowski, Lech Majewski, Krzysztof Krauze, Jan Jakub Kolski, Andrzej Jakimowicz i Jacek Bławut, producent filmowy Piotr Dzięcioł, kompozytorzy Wojciech Kilar i Zbigniew Preisner, Krzysztof Candrowicz z Łódź Art Center, muzyk Michał Urbaniak oraz operatorzy Ryszard Lenczewski i Krzysztof Ptak. Powstała już strona internetowa: www.ratujmykinogdynia.pl. Można tam dokonywać wpisów popierających akcję.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz

busy
 
SEO by Artio