Klaps Parauszka
30.06.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Czy sympatycznego zajączka Parauszka dzieci pokochają tak samo jak ich rodzice misia, co klapnięte uszko miał? Szefowie i twórcy nowego bajkowego serialu, powstającego w studiu filmowym Se-ma-for, są przekonani, że tak. Właśnie padł pierwszy klaps na planie filmowym.

"Zajączek Parauszek" ma być podobny do takich produkcji Se-ma-fora jak "Miś Uszatek" czy "Kot Filemon", czyli bez przemocy, z sympatycznym głównym bohaterem i odrobiną dydaktyki dla dzieci.

Będzie jak kolega

Parauszek w przeciwieństwie do Uszatka będzie bardziej nowoczesny, ale za to mniej doskonały. Serial rozgrywa się w lesie, gdzie mieszkają bajkowe zwierzęta. Oprócz Parauszka w bajce zobaczymy jeszcze jego rodziców, a także zającównę Usię, jego sympatię. Parauszek będzie rywalizował o względy Usi z drugim zajączkiem Kicusiem. Nie zabraknie też postaci negatywnych takich jak: wilk Żarłok i lis Spryciarz. Bajkowe zwierzaki słuchają radia, oglądają telewizję, korzystają z komputera, mają telefony komórkowe i czytają gazety. Mają bibliotekę, własny teatrzyk, grają na instrumentach i śpiewają. W bajkowym lesie jest policja, szkoła, poczta, a także boisko. Zwierzęta uprawiają różne sporty, a waśnie między nimi rozstrzygają niedźwiedź Siłacz albo sowa Uhu. Bajka w poszczególnych odcinkach ma przedstawiać prawdy filozoficzne ważne w dziecięcym świecie i wyjaśniać zjawiska przyrody.
Film jest adresowany do przedszkolaków i uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej.
- Chcemy, aby bajka miała charakter nieco dydaktyczny i utrzymywała się w naszej konwencji, tak jak przygody Uszatka, Colargola czy Pingwina Pik-Poka. Jednak Zajączek nie będzie dla dzieci mentorem jak Uszatek, tylko bardziej jak starszy kolega. Czasem nawet krnąbrny i niegrzeczny, jak to dzieci. Ale to jego zachowanie szybko minie, a każdy odcinek zakończy puenta i nauczka na przyszłość. To nasz pierwszy film w nowej siedzibie, czyli w dawnej elektrociepłowni EC-1 przy ul. Targowej - opowiada Zbigniew Żmudzki, prezes Se-ma-fora.

Oscarowa ekipa

Serial będzie realizowany techniką klasycznej animacji lalkowej, wzbogaconej trickami cyfrowymi 3D. Taką techniką w łódzkim Se-ma-forze powstał także oscarowy "Piotruś i wilk". "Parauszka" realizują zresztą te same osoby, które pracowały przy produkcji filmu, który w tym roku zdobył Oscara. Marek Skrobecki jest reżyserem pilotażowego odcinka oraz opiekunem serii, bowiem poszczególne odcinki wyreżyserują młodzi filmowcy. Adam Wyrwas animuje film, a lalki wykonała Sylwia Nowak. Autorem scenariusza jest Wojciech Próchnicki. Gotowy jest on dla 15 odcinków. Koszt jednego wynosi 400-500 tys. zł, czyli minuta filmu kosztuje ok. 30 tys. zł. Pierwsza seria liczyłaby początkowo 13, a docelowo 26 odcinków, bo takie seriale według prezesa Żmudzkiego mają wartość komercyjną i mogą być sprzedawane za granicę, czego najlepszym przykładem jest słynny "Miś Uszatek".
Pierwsze przygody Parauszka obejrzą dzieci w przyszłym roku w telewizyjnej "Wieczorynce". Jednocześnie studio filmowe Se-ma-for stara się pozyskać nowych kontrahentów do tej produkcji. Japońska firma już jest zainteresowana przygodami zajączka, ponieważ spodobały się im zdjęcia lalek. To również efekt olbrzymiej popularności Misia Uszatka w Kraju Kwitnącej Wiśni. Także Francuzi czekają na obejrzenie pilota serialu. 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz

busy
 
SEO by Artio