Gdzie nie zbudujesz domu? Gdzie zrobi? Ci ulic??
Autor: Aleksandra Hac (GW)   
16.11.2009.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Łodzianie złożyli prawie 2 tys. wniosków do studium rozwoju Łodzi. Domagali się zmiany przebiegu ulic, możliwości budowy domu oraz ochrony historycznej zabudowy Łodzi.

Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Łodzi to najważniejszy dokument opisujący rozwój miasta. Określa przeznaczenie i funkcje terenów, przebieg ulic, wskazuje obszary, które należy chronić. Na podstawie studium przygotowuje się szczegółowe plany miejscowe. Projekt nowego studium jest już gotowy - przygotowała go spółka Teren pod kierownictwem Kazimierza Balda.


Wcześniej wnioski do niego mógł zgłosić każdy łodzianin. Zgodnie z prawem prezydent uwagi mieszkańców mógł uwzględnić lub nie. Za każdym razem miał obowiązek uzasadnić swoją decyzję.

Chcą zbudować dom, ale nie mogą


Najwięcej wniosków o przeznaczenie terenów pod zabudowę jednorodzinną dotyczy dwóch adresów z osiedla Modrzew - ul. Okólnej 118 i Żółwiowej 28. To ciągnące się na kilkaset metrów wąskie posesje, podzielone na mniejsze działki. Zostały przygotowane pod zabudowę jednorodzinną, bo okolice Lasu Łagiewnickiego to bardzo atrakcyjny rejon - działki budowlane należą tu do jednych z najdroższych w Łodzi.


Jednak domy na wspomnianych działkach nie staną. Urzędnicy za każdym razem odmawiali wnioskodawcom, bo te tereny są przeznaczone do zalesienia (Okólna) albo na nowe gospodarstwa rolne (Żółwiowa).


Nowe domy nie staną też przy ulicach Bzury, Jana i Cecylii, Bursztynowej, Serwituty, Czapli, Rogowskiej, Kasprowicza, Moskule czy Brus. Powód - to tereny zarezerwowane pod lasy, korytarze ekologiczne lub chronione przed zabudową z uwagi na doliny rzeczne, przy których leżą.


Nowych mieszkań nie będzie przy ul. Pomorskiej 138/140, bo ten teren został przeznaczony pod inwestycje akademickie, oraz u zbiegu ulic Jugosłowiańskiej i Goździkowej. Zaś wnioskodawcom z ulic Toeplitza, Romanowskiej, Klinowej czy Rojnej urzędnicy odmawiali przeznaczenia części zgłoszonych działek pod budowę z powodu planowanej trasy S-14.


Nie chcemy tu drogi


Łodzianie mieli też wiele zastrzeżeń do przebiegu nowych tras i ulic. Najwięcej - właśnie do zachodniej obwodnicy Łodzi (S-14), obwodnicy Nowosolnej, węzła Brzeziny na autostradzie A1 i ul. Śląskiej, która ma połączyć m.in. al. Jana Pawła z Rokicińską.


W każdym z przypadków urzędnicy rozpatrzyli po kilkadziesiąt wniosków o zmiany urzędowych planów, pod niektórymi podpisało się nawet 1000 osób. Tak było w przypadku mieszkańców Kowalszczyzny, Młynka i Dąbrowy, którzy nie zgadzają się z proponowanym przebiegiem ul. Śląskiej w pobliżu parku na Młynku. Mieszkańcy Nowosolnej zaś protestują przeciwko planowanemu południowemu przebiegowi obwodnicy ich osiedla. Domagają się poprowadzenia jej po tej samej stronie ul. Brzezińskiej co węzła autostradowego, czyli po północnej.


W przypadku ul. Śląskiej urzędnicy podtrzymują wolę zbudowania jej wg planów, natomiast mieszkańcom Nowosolnej odpowiedzieli, że możliwe jest zapisanie w studium alternatywnego wariantu przebiegu obwodnicy. Precyzyjne rozstrzygnięcie nie zapadnie jednak na poziomie studium, ale później.


Kolejny konflikt na linii łodzianie - autorzy studium wiąże się z propozycją budowy łódzkich obwodnic, które w sumie mają być aż cztery: centrum, śródmiejska wewnętrzna, śródmiejska zewnętrzna i międzydzielnicowa. Ich budowa zakłada poszerzenie istniejących ulic bądź budowę nowych - kosztem XIX-wiecznej mieszkaniowej zabudowy miasta - zespołów fabrycznych i zabytkowych zespołów zieleni.


Protestują przeciwko temu m.in. dwa stowarzyszenia: Łódzka Inicjatywa na rzecz Przyjaznego Transportu oraz Fabrykancka. Wnioskują o zaniechanie budowy i rozbudowy tras tranzytowych w obszarze historycznego i funkcjonalnego centrum czy też o zaniechanie budowy tras w dolinach rzecznych Olechówki, Jasienia i Bzury.


Urzędnicy odpowiadają na to łodzianom, że zapisany w projekcie studium układ ulic wynika ze specjalistycznego opracowania dotyczącego transportu w Łodzi. Dodają też, że dopiero rezerwują tereny pod ewentualne obwodnice. O ich budowie przesądzą dopiero dodatkowe analizy.


Wnioski i ich rozpatrzenie do dopiero początek dyskusji o projekcie studium. Najgorętszym jej etapem będzie publiczna debata o dokumencie, którą urzędnicy mają obowiązek zorganizować. Zrobią to najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.


aleksandra.hac@lodz.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

 
Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz

busy
 
SEO by Artio