|
Rozczłonkowane nienaturalnym
podziałem dzielnic, poprzecinane setkami pustych arterii, zaorane skrzętnie,
pustoszeje, staje się anonimowe, zapomniane i zbędne, krwawiąc
w ostatnim spazmie czerwonym pyłem skruszonych bezmyślnie cegieł.
Powszechnym wśród
ludzi uczuciem, towarzyszącym obserwacji powolnego procesu obumierania
jest obojętność. Obojętność zrodzona z poczucia bezsilności,
przyzwyczajenia, zatopienia sąsiedniej tragedii w przyziemnej codzienności
narzuconych obowiązków.
Wegetujący ostatkiem
sił organizm miejski, który zaczyna wydzielać charakterystyczny
fetor rozkładu przestaje szokować w momencie gdy jego agonia
trwa od tak dawna.
Zanim jednak, śmierć
miasta stanie się faktem, mamy okazję do poczynienia krótkiego
podsumowania, retrospektywy? Możemy podejrzeć je w jego najbardziej
intymnych szczegółach, zakamarkach. Poznać je lepiej, porównać
z innymi, bądź po prostu postarać się je zrozumieć.
Na kilkudziesięciu
fotografiach utrwalono je takim jakie było, jakie jest, jakim chcieliby
zobaczyć je ich twórcy.
Dla jednych jest metropolią
monumentalnych zabytków, kultury, sztuki, szczęścia i soczystej zieleni.
Dla innych miastem fabrycznych ruin, samotnych starców, bezpańskich
psów, biedy i obłudy.
Spetryfikowane na światłoczułym
papierze archiwum zupełnie odmiennych obrazów, myśli i wspomnień
pozwoli nam snuć bezkresne ogromem ludzkiej wyobraźni plany.
Wizje miasta. Nie tego,
które umrze, a tego które narodzi się w chwili jego śmierci.
Autorzy zdjęć:
Aleksandra Gach, Dawid Durasik, Mariusz Kucharczyk, Kamil Porembiński,
Łukasz Ratajczyk, Przemek Sikora
Po otwarciu:
Po wernisażu
rozpocznie się bardzo krótka prezentacja serwisu Plaster Łódzki a następnie pokaz filmu "Dziś w nocy umrze miasto".
Pośród wielu nie
do końca wyjaśnionych zagadek II wojny światowej znajduje się sprawa
zbombardowania Drezna przez lotnictwo RAF-u 13 II 1945 roku. Na dwa
i pół miesiąca przed kapitulacją Niemiec klęska Hitlera była oczywista. Pozbawione ważniejszych obiektów wojskowych, pełne
było za to obozów jenieckich, cudzoziemców wywiezionych na roboty
do Niemiec oraz bezcennych zabytków i pomników kultury ze słynną
Galerią Drezdeńską na czele. Dlaczego więc Drezno zostało prawie
zrównane z ziemią? Film Jana Rybkowskiego nie odpowiada na to pytanie,
mimo że reżyser oglądał na własne oczy drezdeńską hekatombę.
Twórca pragnął bowiem, by "Dziś w nocy umrze miasto" przede
wszystkim wyrażało prawdę o niemożności bycia neutralnym, niemożności
ucieczki od rzeczywistości.
Dziś w nocy umrze
miasto - Polska 1961
Reżyseria: Jan Rybkowski
29 stycznia od godz. 19 kino Cytryna (Pomorska 39/41)
|