Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Kultura arrow Ksi??ka arrow ?ód?, która przemin??a w publicystyce i prozie (antologia)
?ód?, która przemin??a w publicystyce i prozie (antologia) Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Kamil ?miechowski   
23.07.2009.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Pół roku tomu Jarek Ogrodowski rozpoczął artykułem o książce Michała Kolińskiego „Łódź między wojnami” cykl recenzji książek poświęconych Łodzi. Teraz ja chciałbym zaprosić czytelników do bliższego zapoznania się z wydaną w 2008 roku antologią „Łódź, która przeminęła w publicystyce i prozie”

Redaktor zbioru Piotr Boczkowski na początku książki informuje czytelników, że jego opracowanie stanowi odpowiedź na postulat odszukania zapomnianych lub mało znanych łódzkich lektur. Istotnie, w dziedzinie popularyzacji poświęconej Łodzi literatury z przełomu XIX i XX wieku nie podejmowano dotychczas szeroko zakrojonych działań. Poza „Ziemią Obiecaną” Reymonta, której lektura winna być dla każdego łodzianina lekturą obowiązkową, gros mieszkańców naszego miasta nie miał na ogół do czynienia z jakimikolwiek relacjami opisującymi Łódź sprzed 100 lat.

Okładka
Okładka

Stosunkowo łatwo dostępną pozycją jest praca Oskara Flatta „Opis miasta Łodzi pod względem historycznym, statystycznym i przemysłowym”[i] z 1853 roku, której bardzo ładnie wykonany reprint do tej pory można nabyć w łódzkich księgarniach. Oprócz pierwszej pracy publicystycznej poświęconej miastu w ramach serii Biblioteki „Tygla Kultury” – „Łódź sprzed 100 lat” – wydania doczekały się też szkice publicystyczne Iwana Timkowskiego-Kostina z lat 1905-1907[ii] i Henryka Vimarda z 1910 roku[iii], a także słynne „Złe miasto” Zygmunta Bartkiewicza[iv], wydane po raz pierwszy w roku 1907. Publikacją dość dobrze znaną, jest też praca Stefana Gorskiego „Łódź spółczesna” z 1904 roku[v]. Z poświęconej Łodzi prozy pewną popularność zdobyła w ostatnich latach powieść Josepha Rotha „Hotel Savoy”. Poza wyżej wymienionymi wyjątkami literatura, zwłaszcza zaś obszerna publicystyka z epoki dotycząca „polskiego Manchesteru” pozostaje szerokiemu kręgu czytelników zupełnie nieznaną.

Trudno zatem nie przyklasnąć inicjatywie Boczkowskiego. W opracowywanej przez siebie antologii Autor ów umieścił zarówno szkice publicystyczne, jak i utwory literackie. Do tych pierwszych należą artykuł Oskara Flatta z „Tygodnika Ilustrowanego” z 1866 roku „Łódź i nowobudująca się do niej droga żelazna”, opublikowany na łamach warszawskiego „Wieku” w roku 1894 szkic autorstwa Artura Glisczyńskiego i Antoniego Mieszkowskiego (pseud. autorów X.Y.Z.) pt.: „Łódź miasto i ludzie” oraz Adolfa Starkmana „Łódź i łodzianie” z 1895 roku. W części literackiej znalazły się utwory m. in. Artura Glisczyńskiego, Stanisława Łąpińskiego, Władysława Rowińskiego, jak również pierwsza powieść poświęcona Łodzi – „Wśród kąkolu” Walerii Marrene-Morzkowskiej z 1890 roku.

Mój aplauz dla antologii Boczkowskiego mógłby być jednak o wiele większy. Mimo niewątpliwie słusznej idei i nienajgorszego wykonania Redaktor zbioru przyjął bowiem założenia, które nakazują ocenić recenzowaną książkę w sposób dość ambiwalentny. Poza samymi, wartymi odkurzenia tekstami książka składa się jedynie z przedmowy, liczącej raptem 2 strony oraz krótkich notek biograficznych autorów, zamieszczonych na końcu tomu. Poważnym mankamentem przedmowy jest brak minimalnego choćby komentarza na temat każdego z prezentowanych tekstów. Jeszcze poważniejszym – brak przypisów merytorycznych do zamieszczonych tekstów. Redaktor formułuje wprawdzie ogólną refleksję na temat niezaprzeczalnej wartości obrazu burzliwego rozwóju Łodzi przełomu XIX i XX wieku, namalowanego pędzlem ówczesnych literatów i publicystów. Sądzę jednak, że oddając wolne od jakichkolwiek komentarzy teksty w ręce czytelników ryzykuje Boczkowski, że czytając o mieście, które – zgodnie z tytułem antologii rzeczywiście bezpowrotnie przeminęło – czytelnik może łatwo wyrobić sobie na jego temat nieprawdziwe zdanie, skażone dodatkowo ideologią wyznawaną przez niektórych autorów.

Taki krótki, powiedzmy 10-stronicowy wstęp nie stanowiłby przecież znacznego ciężaru w przypadku tej imponującej 538-stronicowej pozycji. A przypisy merytoryczne, dotyczące m.in. nazw topograficznych czy nazwisk pozwoliłyby – jak sądzę – mniej obeznanym w przeszłości miasta czytelnikom na lepsze zrozumienie czytanych lektur. A na pewno nie stanowiłyby przekreślenia założenia Redaktora, który osąd co do wartości i prawdziwości wyłaniającego się z tekstów obrazu postanowił – i słusznie – pozostawić czytelnikom.

Na zakończenie warto pokusić się o jeszcze jedną uwagę. Tematyka obrazu Łodzi w literaturze i prasie przełomu XIX i XX wieku od lat pozostaje tematem badań naukowych realizowanych przede wszystkim w Uniwersytecie Łódzkim. Ich pokłosiem są liczne prace magisterskie, a nawet doktorskie poświęcone omawianej tu tematyce. Niestety bardzo rzadko trafiają one do szerokiego ogółu. Warto docenić wydawanie ciekawych antologii czy też książeczkowych wydań poszczególnych prac z epoki poświęconych tematyce łódzkiej, z założenia mających charakter popularnonaukowy. Niezależnie od tego bardzo przydało by się, jak sądzę, wydanie drukiem dysertacji doktorskiej Karoliny Kołodziej pt. „Obraz Łodzi w literaturze pozytywizmu i Młodej Polski”[vi]. Z ogromu publicystyki poświęconej Łodzi szczególnie warto byłoby opracować dostępną dla szerokiego kręgu czytelników antologię obejmującą teksty Antoniego Wiśniewskiego i całokształt „łódzkiej” publicystyki Artura Glisczyńskiego.

Łódź, która przeminęła w publicystyce i prozie (antologia), red. P. Boczkowski, Piktor, Łódź 2008


  • O. Flatt, Opis miasta Łodzi pod względem historycznym, statystycznym i przemysłowym, Grako, Łódź 2002.
  • I. Timkovskij-Kostin, Miasto proletariuszów (Łódź), Biblioteka „Tygla Kultury”, Łódź 2001.
  • H. Vimard, Łódź, Manszester polski, Biblioteka „Tygla Kultury”, Łódź 2001.
  • Z. Bartkiewicz, Złe miasto, Biblioteka „Tygla Kultury”, Łódź 2001.
  • S. Gorski, Łódź spółczesna. Obrazki i szkice publicystyczne, Łódź 1904.
  • K. Kołodziej, Obraz Łodzi w literaturze pozytywizmu i Młodej Polski, Łódź 2006.
Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy