Filharmonia Łódzka po wielu latach „zesłania” na Piotrkowskiej 243 powróciła do zupełnie nowego, stworzonego specjalnie na jej potrzeby budynku. Miejsce jest na wskroś współczesne, wyjątkowo
pasuje więc do prezentowania muzyki XXI wieku.
Podczas jednej z prób…
Ale nie tylko sale koncertowe są tu
niezwykłe – nie mniej inspirujące okazują się ogromne przestrzenie foyer. 16 grudnia po raz pierwszy ożyją naprawdę.
Stanie się tak przede wszystkim za sprawą niezwykłego projektu Studia Komputerowego Akademii Muzycznej w Łodzi pod przywództwem dr Krzysztofa Knittla oraz studentów i absolwentów Pracowni
Fotografii prof. Leokadii Bartoszko Wydziału Edukacji Wizualnej Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi pracujących pod czujnym okiem as. Artura Chrzanowskiego oraz Macieja Walczaka. Pierwsze próby do
tego koncertu odbyły się już w lipcu, w listopadzie do zespołu dołączył Sławomir Ochotny, przyjeżdżając na nocne manewry z projektorami specjalnie z Warszawy.PRZESTRZENIE będą przede wszystkim
nawiązywały (jak wskazuje nazwa) do idei muzyki przestrzennej. Podczas pierwszej
bardziej statycznej części kompozytorzy Studia Komputerowego zaprezentują swoje utwory, niektórym towarzyszyć będą prace wideo studentów Pracowni Fotografii. Druga część będzie wielką,
aczkolwiek dokładnie przemyślaną improwizacją na instrumenty perkusyjne, gitarę elektryczną, clavinovę, obiekt amplifikowany, przedmioty (możemy zdradzić, że wśród nich znajduje się piszczałka
z jeszcze nieistniejących organów FŁ) oraz 8 projektorów. Przestrzenie foyer na drugim piętrze będą „brzmiały” nie tylko 16 grudnia. Przed koncertem o godzinie 19.00 zaplanowany jest wernisaż
instalacji Silent Music Robina Minarda, składających się z kilkuset głośników piezoelektrycznych i wielokanałowego systemu audio. Będzie można ją oglądać (aprzede wszystkim
słuchać) aż do 12 stycznia. Dzień wcześniej zapraszamy na godzinę 18.30 do księgarni-kawiarni „mała litera” (ul. Nawrot 7) na spotkanie z Robinem, który opowie o ekologii dźwięku i dźwiękowych
pejzażach.