Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Kultura arrow Sztuka arrow OLEG/OLGA - wernisa?
OLEG/OLGA - wernisa? Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Stowarzyszenie Sztuk-Pol   
04.05.2009.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Chyba nie do końca, tytuł ten, odnoszący się do myśli Gianniego Vattimo, ma stanowić symboliczne „uwolnienie od wszelkich całości, o których śniła tradycyjna metafizyka i które wszystkim systemom (…) służyły jako maski ilegitymacje”. Oznacza to ironiczne i twórcze podejście dopowszechnie rozpoznawalnych i identyfikowanych kategorii.

 

Oleg/Olga wydobywa z człowieka to, co cenne dla oka, czyli kształty, formy, odbijające się światło na skórze, anatomiczne niedoskonałości ujęte w niezwykle plastycznych ujęciach. Przestrzeń, która na większości zdjęć funkcjonuje jako tło, przypomina opustoszałą scenę, w którą wpisane postaci są nieruchome,upozowane, niczym wyjęte z obrazów. Fotografie Oleg/Olga mają smak dawnego malarstwa, choć nawiązania do dawnej ikonografii są subtelne i niejednoznaczne.Źródeł inspiracji można szukać pośród plastyki włoskiego trecenta, czy quattrocenta,np. we w freskach Giovanniego di Paolo, czy Masaccia, gdzie mistyka łączy się z zainteresowaniem anatomią i pięknem ludzkiego ciała. Z kolei wystudiowane gesty, mistrzowsko zaaranżowane oświetlenie oraz zaakcentowane rekwizyty odsyłają do poetyki malarstwa portretowego Jana van Eycka, Rogiera van der Weydena, Hansa Memlinga, czy do perfekcyjnej aranżacji w intymnych kreacjach Jana Vermeera.

Bardzo łatwo jest zaklasyfikować fotografie Oleg/Olga w kategoriach gender –modną ostatnio w krytyce i teorii sztuki. Elementy o takiej wymowie,niewątpliwie czytelne i obecne, zostały celowo pominięte. Uznać można bowiem,iż gry tożsamościowe podejmowane przez Oleg/Olga nie są celem samym w sobie,zdają się raczej swobodnie przyjętą konwencją, świadomym ikonograficznym nawiązaniem do estetyki queer rozkwitającej w ubiegłej dekadzie.

Rozpatrywanie tych dzieł byłoby jednak niepełne w oderwaniu od komentarza Oleg/Olga na temat sztuki aktualnej: „przekleństwem sztuki współczesnej jest to, że akcent został przeniesiony z materii dzieła na ideę zrodzoną w umyśle artysty, a idee te są często mętne i nieprzekazywalne. Są one arbitralnie narzucane rzeczom które same w sobie nie mówią nic. Nie ujawniają się same w sobie bez doktryny.Natomiast portret jest uczciwy — to ludzka twarz, postać”.

.
.

Oleg/Olga: zodiakalny wodnik, magister filozofii, ceni pisma Tomasza z Akwinu, hołduje wielkim klasykom literatury między innymi Szekspirowi, czyta 100 stron na godzinę, żyje w uzależnieniu od Coca-Coli Light - pije jej co najmniej litr dziennie, posiada prawdopodobnie najbardziej reprezentacyjną kolekcję lalek Barbie w Polsce, karmi się banałami takimi jak frytki z Mc'Donald’sa, posiada umiejętność strzyżenia krzewów, mały pokój na warszawskim Ursynowie wypełnia mnóstwem książek i drobiazgami, staroświeckość obyczajową łączy z wielką pracowitością - nim zasiądzie za sztalugą- odbywa miesięczną pokutę.

Wernisaż: 8.05.2009r., godz. 18:00, Teatr Nowy w Łodzi

Komentarze (1)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

reklama google

reklama google