Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow Iluzjoni?ci wracaj? do domu
Iluzjoni?ci wracaj? do domu Drukuj Wyślij znajomemu
28.01.2009.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Po szesnastu latach wracamy do miejsca, w którym zaczynaliśmy, czyli do Łódzkiego Domu Kultury - informuje Jerzy Stanek, szef Krajowego Klubu Iluzjonistów z siedzibą w Łodzi. - Mam nadzieję, że to zapowiedź nowych, jeszcze lepszych czasów dla nas i sztuki iluzji. Krajowy Klub Iluzjonistów powstał w 1976 roku. Przez szesnaście lat funkcjonował w ŁDK, później zmienił siedzibę, by teraz wrócić "do domu". To jednak niejedyna zmiana w życiu łódzkich ( i nie tylko) iluzjonistów. 

Zawiązaliśmy stowarzyszenie Magiczna Łódź, bowiem doszliśmy do punktu, którego z dotychczasową strukturą nie bylibyśmy w stanie przekroczyć - dodaje Jerzy Stanek. - Pragniemy, by nasz doroczny kongres i towarzysząca mu gala, odbywające się w Łodzi, były na światowym poziomie, organizowane w jeszcze bardziej profesjonalny sposób. Ważne jest też pozyskiwanie środków na nasze imprezy. Wszystko to ma ułatwić stowarzyszenie.

Prezesem Magicznej Łodzi został Marek Kowalski, a wśród członków założycieli są m.in. prof. Jerzy Woźniak, były rektor łódzkiej filmówki oraz Wojciech Nowicki, dyrektor naczelny Teatru im. Jaracza w Łodzi.

Przystąpiłem do stowarzyszenia, bo lubię iluzjonistów i mam ogromny szacunek do ich sztuki - podkreśla Jerzy Woźniak. - Mam nadzieję, że będę mógł pomóc w kontaktach z telewizjami, bo byłbym zdziwiony, gdyby telewizje nie były zainteresowane produkcją programów z udziałem iluzjonistów. Bo, i tu odwołuję się do mego doświadczenia, sukces takich programów jest gwarantowany.

W drugiej połowie września tego roku łódzcy iluzjoniści zorganizują już 31. Międzynarodowy Kongres Iluzjonistów.

Chcielibyśmy, aby odbywał się on pod nazwą Międzynarodowy Festiwal Sztuki Iluzji i trwał kilka dni - wyjaśnia Jerzy Stanek. - Jego atrakcją byłaby gala w Teatrze imienia Jaracza z udziałem czołowych światowych iluzjonistów. Jeśli budżet nam na to pozwoli, powtórzylibyśmy galę na czterech scenach regionalnych łódzkiego teatru. Marzy nam się też festiwal mikroiluzji, na przykład w Pałacu Poznańskiego.

Iluzja jest w Polsce ciągle mało popularna. Spowodowane jest to między innymi słabym poziomem produkcji wielu polskich iluzjonistów. Chcemy to zmienić, sprowadzać do Łodzi najlepszych - dodaje Filip Piestrzeniewicz, iluzjonista, syn czołowego polskiego iluzjonisty Sławomira Piestrzeniewicza.

Pokażmy wszystkim, że Łódź jest magiczna - to hasło, które przyświeca łódzkim iluzjonistom od lat. Konsekwencja w działaniu przynosi skutki. Ludzie, którzy potrafią rzeczy niezwykłe, a często są traktowani z pobłażliwością, mają szansę stworzyć w Łodzi kolejne przedsięwzięcie, o którym będzie pozytywnie głośno nie tylko w kraju. A tego nigdy dość.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI