Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow Zamiast do woja jad? na saksy
Zamiast do woja jad? na saksy Drukuj Wyślij znajomemu
09.10.2007.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar
Ponad 40 procent naszych poborowych nie stawi?o si? po odbiór kart powo?ania. Nie przyszli do Wojskowych Komend Uzupe?nie?, bo wyjechali zarabia? za granic?.Jaros?aw Rybak, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej, potwierdza, ?e armia ma nie lada problem z jesiennym poborem.

Tegoroczny dotyczy osób urodzonych w 1988 roku i starszych. Poborowi podlegaj? w tym roku równie? kobiety urodzone w latach 1979 – 1989, które ko?cz? nauk? w szko?ach medycznych i weterynaryjnych oraz na niektórych kierunkach studiów psychologicznych. Wszystkich poborowych jest 290 tysi?cy.

Wojsko idzie w stron? pe?nego zawodowstwa. Najdalej w 2012 roku maj? s?u?y? jedynie ?o?nierze zawodowi i kontraktowi. Armia ma liczy? oko?o 150 tysi?cy osób. Teraz m??czy?ni s? zobowi?zani do odbywania s?u?by zasadniczej. Oficerowie nie ukrywaj?: zgromadzenie pe?nej obsady oddzia?ów w jednostkach wojskowych tej jesieni b?dzie trudne.

Wed?ug rzecznika MON, najgorzej sytuacja z poborowymi wygl?da w rejonach przygranicznych i w wielkich miastach. Z naborem nie jest te? ró?owo w woj. ?ódzkim. To w?a?nie st?d w ci?gu ostatniego 1,5 roku do pracy na Wyspy wyjecha?o ponad 14 tys. m?odych ludzi (w tym 8,7 tys. m??czyzn w wieku poborowym). Major Edmund Jachimczyk, komendant WKU Sieradz, potwierdza: - Nie zg?asza si? a? 4 na 10 poborowych. Podobnie jest w Piotrkowie Trybunalskim.

Problem narasta od dwóch lat, odk?d otworzy? si? zachodni rynek pracy. Nikt dotychczas nie wymy?li?, jak rozwi?za? ten problem. Tylko nieliczni poborowi dobrowolnie zg?aszaj? si? do wojska. Jednym z nich jest 18-letni Patryk Wolski z Piotrkowa. Odbywa s?u?b? wojskow? w Warszawie. - Zg?osi?em si? na ochotnika. A to dlatego, ?eby mie? wszystko uregulowane jak trzeba. Za kilka miesi?cy wychodz? do cywila. Kolega za?atwi? mi prac? w Niemczech. Pojad? bez strachu - wyznaje gazecie.

Zupe?nie inaczej my?li 21-letni Kamil Jeziorski z Sieradza. Od dwóch lat pracuje w Irlandii. W swojej miejscowo?ci nie móg? znale?? pracy. Nie zawiadomi? WKU o wyje?dzie. - Nie wiedzia?em, ?e jest taki obowi?zek. Sam do WKU nie pójd?. Jak? mam pewno??, ?e ?andarmeria mnie nie zatrzyma? – pyta retorycznie. Zapewnia, ?e nie uchyla si? od s?u?by wojskowej. W Irlandii zamierza pracowa? tak d?ugo, jak tylko si? da. Woli nie my?le? o tym, ?e mo?e zosta? za nim wys?any list go?czy.

Mjr Jaros?aw Smurzy?ski, odpowiedzialny za pobór w Wojewódzkim Sztabie Wojskowym w ?odzi, przestrzega poborowych wyje?d?aj?cych na d?u?ej ni? dwa miesi?ce za granic?, przed lekcewa?eniem obowi?zku stawienia si? przed komisj?. - O planowanym wyje?dzie powinni uprzedzi? wydzia? ewidencji ludno?ci w swojej miejscowo?ci. Formalno?ci tej mo?na te? dope?ni? w polskich ambasadach b?d? konsulatach" - czytamy w "Dzienniku ?ódzkim".

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI