Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow B?d? nowe komedie
B?d? nowe komedie Drukuj Wyślij znajomemu
14.07.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Mam nadzieję, że nadchodzący sezon będzie dla nas równie intensywny i udany jak ten, który powoli kończymy - mówi Ewa Pilawska, dyrektor Teatru Powszechnego w Łodz. Tego lata, podobnie jak w dwóch minionych, Teatr Powszechny jako jedyny w Łodzi i jeden z nielicznych w Polsce gra przedstawienia w pierwszym miesiącu wakacji.


Ewa Pilawska: - To kontynuacja rozpoczętego trzy lata temu eksperymentu, kiedy chcieliśmy sprawdzić czy łódzka publiczność chętnie przychodzi do teatru w wakacje. Liczba osób, które były w minionych dwóch latach na przedstawieniach, zachęciła nas do grania także w tym roku. Nie zgadzam się, żeby teatry zamykały się na całe wakacje oraz by kończyć granie równo z ostatnim dzwonkiem w szkołach, bo wówczas można by pomyśleć, że w Polsce do teatrów chodzi tylko młodzież i dzieci. Teatry, moim zdaniem, powinny grać w wakacje. Dla turystów, którzy przyjeżdżają w tym czasie do Łodzi, a także dla tych, którzy nie mają urlopów lub mają je zbyt krótkie na dłuższe wyjazdy - jest dla kogo grać. Gramy nie tylko przez trzy tygodnie lipca, ale i przez ostatnie dwa tygodnie czerwca.

Zaoferowaliśmy widzom w tym czasie pięć tytułów, czyli więcej niż w poprzednich latach. Nie tylko nasze firmowe "Szalone nożyczki", ale także premiery minionego sezonu jak "Wieczór kawalerski", "Plotka" i "Zatrudnimy starego klauna" oraz starszy "Testosteron". Po prostu jesteśmy odważniejsi wiedząc, że są chętni do przyjścia do nas.

Pod koniec lipca zakończycie państwo kolejny sezon, więc pora już myśleć o nowym. Co czeka łódzkich teatromanów w Powszechnym od września?

Mam nadzieję, że nadchodzący sezon będzie dla nas równie intensywny i udany jak ten, który powoli kończymy. W mijającym przygotowaliśmy dziewięć premier, sześć na scenie i trzy w ramach Teatru Czytanego oraz kolejną międzynarodową edycję Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Nowy sezon zaczniemy prapremierą "Psycho-Tera-Polityka" autorstwa Dominika Rettingera w reżyserii Marcina Sławińskiego ze scenografią Wojciecha Stefaniaka. To tekst, który zwyciężył w pierwszej edycji zorganizowanego przez nas konkursu komediopisarskiego. Premierę planujemy na listopad. Następnym przedstawieniem będzie zdobywca drugiego miejsca w tym konkursie, "Next-ex" Juliusza Machulskiego w reżyserii Justyny Celedy. Później zaproponujemy kolejne premiery oraz jubileuszową 15. już edycję Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Przygotowujemy też nowe premiery Teatru Czytanego dla niewidzących i słabo widzących.

Czyli konkurs komediopisarski w pełni się udał.

Najlepszym dowodem na to są przygotowania do jego kolejnej edycji o jeszcze większej randze, bo ze specjalną nagrodą prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego oraz pod jego honorowym patronatem. Jesteśmy teatrem uprawiającym najtrudniejszy gatunek - komedię. To forma wymagająca niezwykle dużo pracy, wyczucia i czasu. Zależy nam, by sztuki komediowe grane w naszym teatrze odzwierciedlały dobry gust teatralny i posiadały pewną wartość, przesłanie. Zapomina się o niezwykłej sile komedii, dlatego chcemy upomnieć się o jej miejsce w polskim teatrze, gdzie w ostatnich latach jej znaczenie zostało poważnie umniejszone. Rozstrzygnięcie drugiego konkursu powinno być za około półtora roku. Myślimy już o trzeciej edycji, której towarzyszyłyby warsztaty dramaturgiczne. Chcemy też nagrodzone teksty tłumaczyć na języki obce i zaproponować je zagranicznym agencjom, tak by miały szansę wystawienia poza naszym krajem, podobnie jak u nas sztuki francuskie czy angielskie. Nie oznacza to jednak, że zrezygnujemy całkowicie z wystawiania klasyki komedii czyli Szekspira, Moliera, Fredry, Zapolskiej oraz współczesnych nam wielkich jak Tym czy Zelenka.

Jednym słowem Powszechny ma co grać, ale jak z warunkami lokalowymi? Podczas naszej ubiegłorocznej rozmowy wspominała Pani, że bardzo przydałaby się wam druga scena.

Już niedługo będziemy mieć małą scenę i to jest chyba największy sukces mijającego sezonu. Powstanie małej sceny daje bardzo duże możliwości rozwoju naszego teatru. Dobudujemy ją w ciągu trzech lat na podwórku Teatru Powszechnego. Zostanie w pewnym sensie "doklejona" do głównego budynku. Ogłosiliśmy na Politechnice Łódzkiej konkurs na projekt wstępnej koncepcji i już mamy trzy pierwsze oferty. W Teatrze Powszechnym rodzi się nowa przestrzeń artystyczna, która już na tym etapie jest dla nas źródłem radości i twórczych poszukiwań.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI