Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow Borowiecki znów o?yje
Borowiecki znów o?yje Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Echo miasta   
11.08.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Jeśli wszystkie inwestycje byłyby realizowane w takim tempie jak niedoszły hotel Borowiecki, to w Łodzi nic nigdy by nie powstało. Na szczęście za dwa tygodnie powinna znów ruszyć budowa.

Obiekt ten to najbardziej pechowa budowla w historii naszego miasta. U zbiegu ulic Piotrkowskiej i Radwańskiej, gdzie od 13 lat bez powodzenia próbuje się wybudować hotel, znów nie ma żywej duszy. Kolejny inwestor wstrzymał wszystkie roboty, a plac budowy zamknięto na cztery spusty.

Od dawna tu nikogo nie widziałam - mówi nam kobieta mieszkająca obok.

Opuściliśmy plac budowy, bo inwestor miał jakieś problemy. Wiem jednak, że wszytko się dobrze skończyło, za dwa tygodnie wracamy i kończymy budowę. Odchodząc, nie zabieraliśmy nawet sprzętu, bo wiedziałem, że będziemy kontynuować roboty - zapewnia Marek Zyga, właściciel firmy budowlanej Prinżbud 3, która jest głównym wykonawcą inwestycji.

Z rąk do rąk

Historia budowy hotelu Borowiecki jest długa i mocno pokręcona. Zaczyna się w 1995 roku. Władze Łodzi wydzierżawiły działkę firmie Bagbud, której właścicielem był Siergiej Gawriłow. Rosjanin, który w tamtym czasie legitymował się paszportem Belize, prowadził w Polsce rozległe interesy, m.in. handlował ropą i był właścicielem Banku Powierniczo-Gwarancyjnego SA w Warszawie. Władze Łodzi pytały o biznesmena pracowników Urzędu Ochrony Państwa, ale ci nie zgłosili żadnych zastrzeżeń. Bagbud oczywiście hotelu nie wybudował. Później teren przejęła firma Sobiesława Zasady, ale postawiła zaledwie fundamenty. W 1999 r. działkę z rozpoczętą budową przejmuje Prima Best Western. Stawia stalowo-betonowy szkielet, który przez kolejne lata straszy łodzian i turystów. Następny inwestor, mimo obietnic, także nie zrobił nic. Sytuacja nie zmieniła, gdy w 2006 roku do gry weszła warszawska firma Polish Investment Acquisition. Inwestor zapowiadał podniesienie standardu do czterech gwiazdek, podwyższenie budynku o dwa piętra. Budowa znów jednak nie ruszyła.

Dokończycie? Dokończymy

Robotnicy pojawili się dopiero, kiedy inwestycję postanowiła dokończyć firma BW Hotel. W ubiegłym roku prace ruszyły z kopyta i gdy wydawało się, że dobiegną końca, pod koniec 2007 znów je przerwano.
Były pewne problemy, ale mamy je za sobą i niedługo wznowimy roboty. Nie potrafię powiedzieć, kiedy hotel przyjmie pierwszych gości, bo to zależy od operatora. Robimy wszytko, żeby jak najszybciej dokończyć budowę i zapewne tak się stanie - twierdzi Aleksandra Zakrzewska, z firmy BW Hotel, która jest inwestorem.
Nie wiadomo, czy zachowa się nazwa Borowiecki, pod którą hotel funkcjonuje w naszym mieście. W latach 90. ogłoszono na jego nazwę konkurs, który wygrała mieszkanka Łodzi. Pewnie nie miała pojęcia, że budowa potrwa tak długo.

Kto pierwszy

Hotel o nazwie Borowiecki powstanie za to przy ul. Kasprzaka. Zamierza go wybudować firma Art-Dom, znana ze sprzedaży sprzętu RTV i AGD. Będzie miał trzygwiazdkowy standard z 56 pokojami, salami konferencyjnymi i restauracją. Powstanie w dwóch trzypiętrowych byłych budynkach biurowych. Pomiędzy nimi stanie szklany łącznik, w którym zaplanowano apartamenty. Inwestycja ma być gotowa jeszcze w tym roku. A kim był Karol Borowiecki? Jednym z głównych bohaterów "Ziemi obiecanej" Władysława Reymonta.

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI