Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Zapamiętać?
Home arrow Prasówka arrow Echo Miasta arrow Łodzianin atakuje ulicę!
Łodzianin atakuje ulicę! Drukuj Wyślij znajomemu
29.09.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Przysłowie mówiące, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju, jak ulał pasuje do Michała Batorego, łodzianina od lat robiącego furorę we Francji. Prace artysty w październiku i listopadzie będzie można zobaczyć w jego rodzinnym mieście. Wystarczy wybrać się na Piotrkowską...

Michał Batory, rocznik 1959, od ponad 20 lat mieszka w Paryżu. Pojechał tam z pustymi rękami i głową pełną pomysłów, tuż po śmierci rodziców. Absolwent łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych w stolicy Francji rozpoczynał życie, także artystyczne, od zera. Szczęśliwie na Zachodzie świetnie znali tzw. polską szkołę plakatu, zatem Polak szybko znalazł zajęcie. Po okresie prac dorywczych, na cztery lata ląduje w LM Communiquer, agencji specjalizującej się w obsłudze projektów kulturalnych.

Cyfrowa miłość
Tu znajduje swoją przyszłość i jednocześnie wielką miłość - komputery, a raczej ich możliwości graficzne, odkrywane dzień po dniu. Michał Batory w 1994 r. rozpoczyna samodzielną działalność. Wygrywa konkurs w Cité des Sciences et de l’Industrie, zaczyna współpracę z Théatre National de la Colline, wydawnictwem Larousse oraz słynnym Centrum Pompidou. Działa na wielu frontach: projektuje plakaty, programy, zaproszenia, okładki płyt, logotypy...
Łodzianin tworzył wówczas dla eksperymentalnego studia muzycznego IRCAM, Muzeum Poczty, Muzeum Historii Naturalnej i teatru Chaillot. Prace artysty wyszły na ulicę, na ogromne afisze. - Chcę tworzyć obrazy, które poruszą ludzi i spowodują, że oni z kolei poczują chęć tworzenia - komentował swój sukces.
Tym bardziej że to właśnie ulice są dla Michała Batorego otwartą galerią sztuki współczesnej. To właśnie tu można "upolować" odbiorcę sztuki, który choć przez chwilę zerka na plakat. Ważny jest ten jeden moment, żeby wpłynąć na ludzi, zadziwić, a może nawet wywołać uśmiech.

Mentalne obrazy
Michał Batory sztukę ulicznych plakatów świetnie pamięta z ulic Łodzi. Obok haseł o wydajności pracy widział plakaty swoich przyszłych mistrzów: Henryka Tomaszewskiego, Romana Cieślewicza, Jana Lenicy. - Te bogate obrazy dawały inteligentny przekaz. Im głębiej był on ukryty, tym bardziej był śmieszny: niektóre szczegóły umykały czujnemu oku cenzury - wspomina artysta.
Te podteksty i metafory Michał Batory "przemyca" w swoich plakatach do dziś. Czerpie pełnymi garściami z prac malarzy konceptualistów, a swoje symbole i piktogramy określa mianem obrazów mentalnych.
Od 2 października do 15 listopada ulica Piotrkowska zamieni się w wielką galerię Michała Batorego. Pokazane zostaną plakaty łodzianina (ok. 100), ale także inne prace: okładki do płyt, tzw. identyfikacje graficzne i projekty.
Równocześnie w księgarniach pojawi się album Wydawnictwa "Drzewo Babel" (dla którego Michał Batory projektuje okładki książek) poświęcony artyście. W pięknie wydanej "Grafice emocjonalnej" na 320 stronach pojawią się najlepsze prace łodzianina. Tego nie można przegapić, podobnie jak wystawy na Piotrkowskiej.

100 plakatów Michała Batorego zawiśnie na ul. Piotrkowskiej

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

Newsletter

BLOGI O ŁODZI

Komentarze

Michał Koliński - Łódź między wojn...
Co tu dużo mówić - zajrzałem do rozdziału o bliskiej mi...
Nowe stare muzeum medyczne
Pięknie napisane o Naszym Muzeum. Chciałbym bardzo odwiedz...
Długa historia długiej ulicy
Na litość boską. Poprawcie wreszcie byka, który atakuje ...
McPraca dla nieletnich.
Szukam pracy dla nieletnich. Mam dwanaście lat i potrzebuje...
Trzecia Łódzka Noc Muzyki
Jak ja Wam zazdroszczę takiego cudnego miasta i takich pom...