Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow Tym zachwyca nasza ulica
Tym zachwyca nasza ulica Drukuj Wyślij znajomemu
19.05.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

O najbardziej charakterystyczne symbole najsłynniejszej łódzkiej ulicy zapytaliśmy Marka Janiaka, prezesa Fundacji Ulicy Piotrkowskiej.

Elementem, który ostatnio najmocniej zrósł się z ulicą, i z całą pewnością się z nią kojarzy, jest Ławeczka Tuwima. To symbol społecznie zaakceptowany. Tuwim zaczął spełniać taką rolę, jak sikający chłopczyk w Brukseli. Choć oczywiście jest ładniejszy i bardziej okazały. Ludzie robią sobie tam zdjęcia, gładzą Tuwima po wypolerowanym nosie. Jest on przykładem na to, że nowe elementy mogą się szybko wtapiać w przestrzeń społeczną i symboliczną. I świetnie funkcjonują.

Pomnik Łodzian
Każdy inaczej widzi Piotrkowską. Moje podejście jest trochę spaczone profesjonalnym oglądem architekta z jednej strony i artysty działającego w sztuce współczesnej z drugiej. Ważnym elementem ulicy, który istnieje, ale się nie narzuca, jest Pomnik Łodzian. On też zyskał sławę i społeczną akceptację. Podobnie jak Ławeczka Tuwima ma stałe miejsce w folderach. Jest sporym osiągnięciem choćby dlatego, że jego forma jest odmienna, można nawet powiedzieć jedyna na świecie. A do tego bierze swoją filozofię ze sztuki współczesnej, z innego tworzenia znaków i symboli niż w dziewiętnastym wieku, gdzie pomnik to musiała była czyjaś figura. Idea i forma tego pomnika jest bardzo nowoczesna, a mimo to się przyjęła. I przy okazji wyszło, że można używać nowego języka do tworzenia ważnych znaczeń społecznych. To symbol ważny z jeszcze jednego powodu. On podkreśla fakt, że Łódź jest kolebką awangard artystycznych od momentu, kiedy się one pojawiły w dwudziestoleciu międzywojennym.
Lubię secesję i dla mnie symbolem Piotrkowskiej jest również kilka elementów secesyjnych w architekturze. Nie jest ich wiele: Esplanada, dwa budynki między Narutowicza i Więckowskiego. Zwłaszcza budynek u zbiegu Piotrkowskiej i Więckowskiego ma bardzo ciekawe elementy secesyjne. Lubię też taki rozbuchany eklektyzm, którego przykładów jest na Piotrkowskiej wiele.

Piotrkowska podwórkami stoi
Szczególny sentymentem darzę pałac Kindermana przy pasażu nauczycieli. To bardzo łódzki przykład pałacu, który wygląda jak kamienica. Symbolem Piotrkowskiej są też niezaprzeczalnie charakterystyczne bardzo długie podwórka i oficyny.
Czuję również sentyment do ciekawego projektu, w którym miałem udział, czyli piętrowego ogródka. Udało nam się z Wojtkiem Salonim znaleźć formę pasującą do eklektycznego wystroju ulicy, nowoczesną i niekonwencjonalną, która bezboleśnie wpisała się w jej charakter.
Niewątpliwym symbolem ulicy jest też pub Łódź Kaliska, który z przyczyn oczywistych darzę estymą. Ale śmiało mogę wymienić też kilka wnętrz, które są nowoczesne, a jednocześnie szanują tradycję. To Pub 97 oraz zespół obiektów gastronomicznych przy Piotrkowskiej 77.
Nie należy zapominać o pięknej i ciekawej historycznie części Piotrkowskiej między Mickiewicza i placem Niepodległości. To charakterystycznie dla Łodzi, że fabryki były budowane w centrum miasta. Teraz ta pofabryczna tkanka może być czym chce. To potencjał nie do przecenienia. 

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI