Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow 200 metrów w gór?!
200 metrów w gór?! Drukuj Wyślij znajomemu
31.10.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Niemożliwe stało się... możliwe - chciało powiedzieć wielu, kiedy Urząd Lotnictwa Cywilnego zgodził się na budowę w centrum miasta wieżowców sięgających nawet 200 metrów. Czy Łódź za kilka lat będzie nowoczesną metropolią z drapaczami chmur? Kto chce je budować?

Na ustalenia ULC czekali przede wszystkim z niecierpliwością przedstawiciele Hiltona, którzy na działce przy ul. Piotrkowskiej 157 (wzdłuż al. Mickiewicza) chcą wznieść pięciogwiazdkowy 100-metrowy hotel. W czerwcu otrzymali pozwolenie na zaledwie 76-metrowy obiekt. Kiedy więc tylko pojawiła się szansa, czym prędzej złożyli wniosek o zmianę decyzji warunków zabudowy.

Dostaliśmy już zielone światło od Urzędu Lotnictwa Cywilnego - mówi Jarosław Olszowy, przedstawiciel inwestora. - Teraz liczymy na to, że da nam je także urząd miasta i budowa będzie mogła ruszyć pełną parą.


Wyżej w górę

Wśród inwestorów są również i tacy, których plany sięgają zdecydowanie wyżej. Firma Varitex na działce przy al. Mickiewicza 4 chciałaby postawić 200-metrowy biurowiec, tzw. Park Tower. Idąc w ślady przedstawicieli Hiltona, składają w magistracie odpowiedni wniosek o decyzję o warunkach zabudowy. Na odpowiedź trzeba poczekać co najmniej 30 dni. Wszystko wskazuje na to, że powinna być pozytywna. Jeżeli rzeczywiście tak się stanie, nowy drapacz chmur przewyższałby obecnie najwyższe łódzkie budynki (dwa bloki na "Manhattanie") aż o 122 metry!

Początkowo planowaliśmy zbudować w tym miejscu 120-metrowy budynek - mówi Marcin Ulacha, dyrektor przedsiębiorstwa Varitex. - Pozwolenie otrzymaliśmy tylko na 60 metrów, bo wtedy na przeszkodzie stanęły przepisy dotyczące lotniska. Zawiesiliśmy projekt i czekaliśmy, aż urzędnicy wygrają potyczkę z Urzędem Lotnictwa Cywilnego. Teraz przeszkody już nie ma.


Na Zielonej też by chcieli...

Nie wszyscy inwestorzy mogą mówić o takim szczęściu. Nie zalicza się do nich np. spółka Teem Development, która przy ul. Zielonej 76 (w pobliżu skrzyżowania z al. Włókniarzy i ul. Legionów) chciałaby postawić biurowiec, nazwany Zielona Office. Wznosiłby się on na wysokość 120 metrów.

Okazało się, że należąca do nas działka nie została włączona do specjalnej strefy, w której można budować wysoko - mówi Robert Kopaczel, przedstawiciel inwestora. - Nadal dozwolona wysokość w tym rejonie to 80 m, ale nie poddajemy się i będziemy walczyć o dodatkowe 40 metrów.

Marek Lisiak, architekt miasta, nie wyklucza włączenia działki przy ul. Zielonej 76 do specjalnej strefy. Będzie to jednak możliwe w późniejszym terminie.

Manhattan i co dalej?

Kolejnym punktem na mapie Łodzi, w którym może pojawić się drapacz chmur, jest plac przy ul. Piotrkowskiej 170 na "Manhattanie". Łódzka firma Remo-Bud planuje postawić tam wysoki budynek mieszkalny. Kiedy jesienią ubiegłego roku prezentowano jego projekt, inwestor zapewniał, że ma już pozwolenie na 90 m, co nie oznacza, iż nie chciałby np. 150 m. Co teraz postanowi? Prace nad projektem wprawdzie trwają, ale szczegóły będą ujawnione najwcześniej na początku przyszłego roku.

Czy będą następni?

Kolejne wnioski powinny się pojawić - mówi Marek Lisiak. - Nie spodziewałbym się jednak ich lawinowego napływu. Po pierwsze z powodu obecnego kryzysu na światowych giełdach, bo rynek budowlany reaguje od razu na takie zawirowania. Wieżowce buduje się przecież nie po to, by stały puste. I potrzebny jest czas na przygotowanie dokumentacji.

 

Komentarze (3)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI