Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow O tragedii Romów pami?tamy
O tragedii Romów pami?tamy Drukuj Wyślij znajomemu
08.01.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Zaledwie dwa miesiące istniał obóz cygański na terenie łódzkiego getta.

W poniedziałek na budynku starej kuźni przy ul. Wojska Polskiego 84, która pełniła w czasie wojny funkcję kostnicy, oddano cześć Romom, którzy w czasie wojny trafili do getta Litzmannstadt. Wszyscy zginęli: albo zmarli z głodu, zimna i chorób, albo zostali wywiezieni do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem i zamordowani gazem.

W uroczystości wzięli udział prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki i ambasador Austrii Alfred Langle. Ten drugi dlatego, że Romowie, których Niemcy przywieźli w listopadzie 1941 roku do Litzmannstadt (taka była hitlerowska nazwa Łodzi), pochodzili z Burgenlandu, z pogranicza Austrii i Węgier. Wśród 5 tys. osób większość stanowiły kobiety i dzieci.


Zostali zamknięci w niewielkim obozie na terenie łódzkiego getta, przy dzisiejszej ul. Wojska Polskiego (budynki do dziś stoją). To miejsce było oddzielone od reszty terenu getta drutami kolczastymi i fosą. W środku panowały straszne warunki. Romowie nie mieli ciepłych ubrań, brakowało wody i jedzenia. Umierali na tyfus i inne choroby. W styczniu 1942 r. Niemcy - obawiając się rozprzestrzenienia choroby - wywieźli pozostałych przy życiu Romów i wymordowali w Chełmnie.


Tablica na kuźni upamiętniająca Romów z Burgenlandu została powieszona w 2004 r. w ramach obchodów 60. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Getto. Napis jest po polsku, angielsku oraz w języku romskim.


- To najbardziej tajemniczy obóz na terenie Polski. Wciąż pozostaje wiele znaków zapytania, na które być może nigdy nie znajdziemy odpowiedzi - mówi Antoni Galiński z Instytutu Pamięci Narodowej.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI