Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow ?ód? stoi w korku, a Wroc?aw pomknie na rowerze
?ód? stoi w korku, a Wroc?aw pomknie na rowerze Drukuj Wyślij znajomemu
28.12.2007.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

Z pomysłów francuskiego Lyonu, partnerskiego miasta Łodzi, chętniej niż my korzystają inne polskie miasta. Wrocławscy urzędnicy właśnie tworzą miejski system rowerów. A Łódź? - My mamy inne priorytety - mówią urzędnicy

Fot. Małgorzata Kujawka / AGChoć pomysł jest świeży, Wrocław działa szybko i konkretnie. Tydzień temu zatrudniono tzw. "oficera rowerowego". Ma za zadanie zająć się tworzeniem sieci rowerowej. Wstępny projekt jest gotowy. W przyszłym roku pojawi się około stu stacji rowerowych z tysiącem dwukołowych maszyn wyposażonych w koszyki. Jednoślady będą w żółto-czerwonym kolorze - to barwy Wrocławia. Dodatkowo będą miały GPS-y, czujniki uszkodzeń i nieprzebijalne opony. Wrocławskie rowery tak jak lyońskie będzie można wypożyczyć po wpisaniu w specjalnym automacie kodu PIN z karty czipowej dostępnej w kiosku lub w biurze informacji turystycznej (albo w ramach karty miejskiej). Ze wstępnych wyliczeń wynika, że cały projekt to koszt około kilkunastu milionów złotych.

Po relacjach łódzkiej "Gazety" z Lyonu (w ramach projektu "Mój kawałek Europy") pomysł miejskich rowerów, który działa we francuskim mieście od kilku lat, wywołał wielki podziw łodzian. - To wspaniała sprawa. Czemu my tego nie mamy? Wreszcie może rozładowałoby się ogólnołódzkie oburzenie na komunikację miejską, która działa fatalnie - pisał marcin82, jeden z zapalonych rowerzystów.

Mniejsze emocje rowerowy system miejski wywołał wśród urzędników. Choć nie twierdzą, że pomysł jest zły, czy niewykonalny w naszym mieście. - Rowery ostatnio są bardzo modnym środkiem transportu. Dodatkowo są zdrowe dla człowieka i korzystnie wpływają na środowisko. Ale, żeby go stworzyć, niezbędne są ścieżki rowerowe. Nie wiem, czy Zarząd Dróg i Transportu przewidział budowanie nowych ścieżek w trakcie obecnych remontów - zastanawia się Justyna Jedlińska, dyrektor biura promocji UMŁ.

We Wrocławiu ścieżki rowerowe są rozbudowywane systematycznie. W rzeczywistości i w najbliższych planach jest ich ok. 140 km. - To ułatwi na pewno wprowadzenie miejskiego systemu rowerów - mówi Daniel Chojnacki, oficer rowerowy Wrocławia. - Ale nie to jest najważniejsze. Władze muszą zrozumieć, że rowery to inwestycja na przyszłość. Nasz prezydent, kiedy pojechał do Francji i zobaczył, jak tam działa system miejskich rowerów, zachwycił się i przekonał się do tego pomysłu. Tydzień temu stworzono moje stanowisko i czas do pracy! - mówi Chojnacki.

Choć łódzcy urzędnicy nieraz byli we Francji, u nas oficera nie będzie. - Bo za miejski system rowerów jeszcze się nie zabraliśmy. Mamy inne potrzeby. Na przykład stworzenie kompleksowej miejskiej informacji turystycznej - wyjaśnia dyrektor Jedlińska.

Ma też obawy, czy stacje rowerowe nie korciłyby wandali. - Nasze społeczeństwo nie jest jeszcze przyzwyczajone do szanowania wspólnego dobra. Ale myślę, że i tak się nie poddamy. Za miejski system rowerowy będzie się trzeba zabrać.

Zmartwień, jakie ma Łódź, łatwo pozbył się Wrocław. Stawia czoła wyzwaniom i już ma pomysł, jak zniechęcić wandali. - Myślę, że wystarczyłoby, żeby osoby korzystające z rowerów figurowały z imienia i nazwiska, a stacje były pod okiem monitoringu. Nowego lub już istniejącego w centrum miasta. Przecież każdy problem można rozwiązać. Wszystko zależy od woli władz - tłumaczy Chojnacki

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI