Wczytywanie strony... Proszę czekać...
Home arrow Prasówka arrow ?ód? w TOP-3
?ód? w TOP-3 Drukuj Wyślij znajomemu
09.01.2008.
Digg!

Del.icio.us!

Technorati!

Wykop

Gwar

zamierza zapraszać studentów. Pomoże McKinsey&Company, który „przyciąganie
młodych do miasta” włącza do swej strategii dla miasta

McKinsey&Company pierwszy raz pojawił się w Łodzi w 2004 roku, gdy bezrobocie sięgało niemal 20 proc. Stworzył strategię dla miasta, która jest realizowana od dwóch lat. Od tego czasu powstało kilka tysięcy miejsc pracy, głównie w fabrykach produkcyjnych. JOANNA BLEWĄSKA: Jak ocenia pan rozwój Łodzi?

RADOSŁAW PRZYBYŁ, WSPÓŁAUTOR STRATEGII MCKINSEY&COMPANY DLA ŁODZI: Miasto szalenie szybko się rozwija i widać to na każdym kroku. Najważniejsze jest to, że Łódź trafiła do TOP-3, czyli jest wymieniana w trójce najbardziej pożądanych przez inwestorów miast, obok Krakowa iWrocławia, i to często jako miasto numer jeden lub dwa – np. w ostatnim rankingu miesięcznika „Forbes” Łódź zajęła pierwsze miejsce. Jest w końcu pozytywnie pokazywana wmediach. To bardzo ważne i będzie wpływało na dalszy jej rozwój.

Pamiętajmy, że strategia dla miasta to proces długotrwały itrudno oceniać jego efekty po dwóch latach. Ale na początku drogi postawiliśmy sobie jeden kluczowy cel: znaczące obniżenie bezrobocia. Ito udało się zrealizować. Owszem, bezrobocie spadało wostatnich latach wcałej Polsce, ale wŁodzi zdecydowanie szybciej niż winnych miastach. Wiele miejsc pracy powstanie za sprawą Della i to chyba kluczowy sukces, ale wbranży AGD, logistyce i BPO (zaplecze biznesowe – red.) też udało się przyciągnąć nowe firmy. Dużo dobrego sprawiło utworzenie przy urzędzie miasta zespołu obsługi inwestora. Jest bardzo chwalony przez inwestorów. Miejsca pracy powstają, ale łodzianie zarzucają, że głównie dla osób mniej wykształconych. Co z firmami usługowymi?

One też są planem strategii. Na początku najważniejsze było zmniejszenie bezrobocia. A dopiero potem skupianie się na tworzeniu miejsc pracy dla osób lepiej wykwalifikowanych. Mam tu na myśli zaplecze biznesowe oraz tworzenie przy fabrykach produkcyjnych zaawansowanych centrów badań i rozwoju. To też się udaje, bo pamiętajmy, że Bosch iSiemens otworzył już takie centrum wŁodzi. Udało się też przyciągnąć centra bankowe (np. Nordea) ito konkurując zinnymi miastami wPolsce i za granicą. Aby zaś rozwijały się inne usługi, wskazaliśmy w strategii konieczność zwiększenia powierzchni biurowej ihotelowej. To też zaczyna się dziać.

W końcu rozwijają się też firmy zajmujące się rozwojem oprogramowania i biotechnologiami, które nie będą zapewniały dużej liczby miejsc pracy, ale za to bardzo wysokiej jakości. Czyli wszystko przebiega zgodnie z planem?

To, przed czym bym przestrzegał, to samozadowolenie imyślenie, że dalej rozwój miasta potoczy się sam. Realizacja strategii dla miast trwa latami, nie powinno się jej przerywać ani radykalnie zmieniać. Tylko wtedy przyniesie efekt. Czy nie stracimy do tego czasu za dużo młodych? Kraków wyprzedził Łódź w liczbie ludności za sprawą napływowych studentów. Do Łodzi nie chcą przyjeżdżać.

Jak wspomniałem, strategia jest długotrwała irealizując ją trzeba zachować stabilny kurs wdłuższym okresie. Aleoczywiścienależyjąuzupełniać.Ito jest właśnie jeden z elementów, który uznaliśmyzabardzoważnyiuzupełniamy o niego strategię. Miasto planuje właśnie kampanię billboardową, mającą na celu przyciąganie młodych. Razemzastanawiamysię,czyrobićjąwcałej Polsce, czy może tylko wniektórych

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

BLOGI O ?ODZI